Masternak pierwsze kroki w amatorskim boksie stawiał w KSZO Ostrowiec. W wieku 15 lat przeprowadził się do Wrocławia, gdzie rozpoczął treningi w tamtejszej Gwardii. W marcu 2006 r. zdecydował się podpisać zawodowy kontrakt. Pierwsze 4 walki, wygrane przez nokaut, stoczył w USA. Wtedy zaproponowano mu walki pod flagą USA, ale on się na to nie zgodził i wrócił do Polski. Na ile szanse na pojawienie się popularnego "Mastera" w Starachowicach ocenia trener Pożoga?
- W tym momencie trudno jednoznacznie określić czy Mateusz zdecyduje się na wizytę w naszym mieście. Co nie zmienia faktu, iż negocjacje w tym kierunku były i nadal będą prowadzone – podkreśla w rozmowie z TYGODNIK-iem szkoleniowiec starachowickiego klubu, który Masternaka miał okazję poznać podczas jego pojedynku w Ostrowcu Św. Polak w czerwcu 2011 r. pokonał przez TKO w 7. rundzie Łotysza Artūrsa Kuļikauskisa. – Jesienią 2015 roku w miejskiej hali sportowej mieliśmy zorganizować mecz pięściarzy okręgu świętokrzyskiego i lubelskiego. Spotkanie nie doszło do skutku i postanowiliśmy je przełożyć na pierwszą połowę bieżącego. Wiele czynników było już dogranych. Mateusz był skłonny pojawić się w roli gościa w Starachowicach – ujawnia kulisy Pożoga.
Meczu nie było, a kilka tygodni później Masternak zmierzył się w Londynie z Brytyjczykiem Tonym Bellewem. Starcie, którego stawką był tytuł mistrza Europy EBU przegrał. – Mateusz nadal jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych pięściarzy w naszym kraju. Takie nazwisko z pewnością ściągnęłoby na trybuny wielu kibiców – snuje przypuszczenia trener Pożoga, który musi zebrać skład na wspomnianą konfrontację.
– Czasu nie mamy zbyt wiele. Czekamy na oficjalny kalendarz imprez Polskiego Związku Bokserskiego i co za tym idzie kalendarz OZB Kielce – kończy szkoleniowiec zielono-czarnych. Jak udało nam się dowiedzieć, w barwach okręgu świętokrzyskiego wystąpią nie tylko pięściarze Staru. Ekipę mają wzmocnić wychowankowie KSZO i Rushha Kielce.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze