Kilka tygodni temu w naszej redakcji interweniowała pani Maria, której sen z powiek spędzają wysokie drzewa na cmentarzu przy ul. Zgodnej w Starachowicach. Kobieta obawia się o nagrobki, gdzie pochowani są jej bliscy. Wysokie drzewo zagraża również sąsiednim pomnikom.
- Korzenie rozpychają ziemię, co powoduje przechylanie się pomnika - ubolewa kobieta.
Z podobnym problemem zwrócił się pan Jerzy. Spokoju nie daje wysoka i rozłożysta brzoza na cmentarzu przy ul. Iłżeckiej.
- Wystarczy silniejszy wiatr i uszkodzi kilka grobów w swoim zasięgu. Nagrobki to jedno, ale bezpieczeństwo ludzi to drugie - dodaje pan Jerzy mówiąc, że interwencje w parafii okazują się nieskuteczne.
Oba cmentarze są administrowane przez parafię pw. Św. Trójcy w Starachowicach. Jak poinformował ks. proboszcz Andrzej Rdzanek, parafii nie wolno wycinać drzew, bez zgody gminy. Kwestie dotyczące ewentualnej wycinki określa regulamin znajdujący się wejściu na cmentarz.
- W tym roku na pewno nie będę wycinał drzew - mówi ks. Rdzanek. - Czy w przyszłym? Zobaczymy, czy będę miał pieniądze i pozwolenie na wycinkę. Na pewno nie wszystkie drzewa są do wycinki - dodaje.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze