Mieszkańcy Mirca Ogrodów cieszą się z realizowanej na ich terenie inwestycji drogowej. Przy najbardziej niebezpiecznym chyba w gminie zakręcie powstaje w końcu chodnik. Ale czy to wystarczy, by wyeliminować zagrożenie?
Czekali na to od dawna. Radość z realizowanej inwestycji wydaje się jednak połowiczna, bo nie tak to sobie wyobrażali. Myśleli, że chodnik będzie robiony pod drugiej stronie jezdni, a poza tym będzie biegł aż do końca wsi łącząc się z istniejącym już chodnikiem.
- Tu jest bardzo niebezpiecznie - mówi pani Teresa, mieszkanka Mirca Ogrodów. - Na tym łuku drogi kompletnie nic nie widać. Za zakrętem jest przystanek. Drogę ogradzają barierki. Do tej pory jak jechał samochód, to nie wiadomo było gdzie uciekać. Teraz w końcu robią chodnik i zatoczkę autobusową. Będzie na pewno bezpieczniej. Ale ludzie myśleli, że chodnik będzie po drugiej stronie drogi i będzie się ciągnąć aż do końca wsi, gdzie już jest chodnik.
Wykonawcą inwestycji jest Zarząd Dróg Powiatowych w Starachowicach.
- Od strony Mirca po lewej stronie realizowany jest chodnik, który wyeliminuje główne zagrożenie - ocenia Leszek Śmigas, dyrektor ZDP w Starachowicach. - Do tej pory mieszkańcy chodzi ulicą do przystanku na ostrym zakręcie drogi. Chodnik powstanie na odcinku 170 metrów. Niewykluczone, że w przyszłości wspólnie z gminą Mirzec będziemy robić chodnik do końca wsi.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze