Chociaż na drodze wjazdowej na ul. Staszica (od Majówki) postawiony jest znak zakazu skrętu w lewo, a po drugiej stronie drogi stoi znak sugerujący, że jest to ulica jednokierunkowa, kierowcy nagminnie łamią przepisy.
Mowa o ulicy Staszica, biegnącej wewnątrz osiedla. Chodzi o fragment tej ulicy od jej rozwidlenia koło sądu, w prawą stronę. Mieszkańcy skarżą się, że przez wielu kierowców nie jest respektowana jednokierunkowość tego odcinka ulicy. - Prawidłowo powinno wjeżdżać się w uliczkę na prawo od sądu i wyjeżdżać na ul. Majówka. Wielu kierowców natomiast wjeżdża od ul. Majówka, a wyjeżdża na rozwidlenie koło sądu, co koliduje z samochodami, których kierowcy stosują się do przepisów - mówi pan Andrzej.
Mieszkaniec nadmienia, że pracownikom wodociągów, którzy przyjechali do awarii wiedziano jak zwrócić uwagę, a wielu kierowców jeździ po ulicy jak chce. Wjeżdża i wyjeżdża którędy im pasuje, a nie jak nakazują znaki.
Karol Maryniak, ze Straży Miejskiej w Starachowicach, mówi że do tej pory nie wpływały żądne skargi od mieszkańców dotyczące tego tematu. - Rzeczywiście na drodze tej kierując się od wjazdu k. sądu ustawiony jest znak nakazujący kierowcy jechać prosto. Wjeżdżając natomiast z drugiej strony natomiast jest zakaz skrętu w lewo. Tylko policja może ukarać kierowcę nie stosującego się do przepisów. My również możemy to zrobić, ale tylko wtedy gdy ktoś zgłosi nam popełnione wykroczenie, poda numer rejestracyjny, zrobi zdjęcie.
O sprawie powiadomiliśmy również starachowicką policję.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze