Jeśli rząd nie podejmie rozmów z nauczycielami zrzeszonymi w Związku Nauczycielstwa Polskiego, od nowego roku szkolnego możemy spodziewać się sporu zbiorowego w szkołach. Do akcji protestacyjnej dołączą również starachowickie szkoły - zapewnia Mariola Gałka, prezes ZNP w Starachowicach.
Prezydium Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego podjęło uchwałę ws. wszczęcia sporu zbiorowego od 1 września br. - czytamy na stronie ZNP.
Związkowcy dają rządowi dwa miesiące na spełnienie żądań. Jeśli rząd nie podejmie rozmów do 24 sierpnia, od 1 września w szkołach rozpocznie się spór zbiorowy.
- Rządzący odmawiają dialogu ze związkowcami. Zgodnie z podjętą 17 czerwca uchwałą ZNP, podjęte zostaną działania zmierzające do wszczęcia 1 września 2015 roku sporu zbiorowego ze wszystkimi szkołami i placówkami objętymi działaniem Związku. Najprawdopodobniej będzie to godzinny strajk - mówi Mariola Gałka, prezes ZNP w Starachowicach.
O co walczą nauczyciele? Przede wszystkim o zachowanie, wynikających z ustawy Karta Nauczyciela (w brzmieniu obowiązującym 1 września 2014 r.), uprawnień nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych, podwyższenia o 10% wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych oraz zmiany w systemie wynagradzania pracowników samorządowych, zahamowania prowadzącego do pogorszenia warunków pracy i wynagradzania pracowników oświaty - przekazywania przez samorządy szkół i placówek oświatowych, zapewnienia uprawnień wynikających z ustawy Karta Nauczyciela nauczycielom zatrudnionym w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach prowadzonych przez osoby fizyczne oraz osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego.
- Protestujemy przeciwko pomniejszaniu wartości pracy nauczycieli, lekceważeniu i obrażaniu pedagogów. Nie zgadzamy się na demontaż publicznych szkół prowadzonych przez samorządy, likwidację placówek i przekazywanie szkół stowarzyszeniom i fundacjom, na pogorszenie warunków pracy i płacy nauczycieli. Na zwolnienia i bezrobocie w oświacie – wymienia Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
Wg danych ZNP pracę może stracić nawet ok. 5 tysięcy nauczycieli! Województwo świętokrzyskie jest trzecim, w którym skala zwolnień ma być najwyższa - 292 osoby. Ograniczenia etatów w świętokrzyskim mają dotyczyć 1780 osób.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze