Mieszkańcy ulic: Lipowej i Akacjowej domagają się zamknięcia przejścia dla pieszych, znajdującego się obok budynku po byłym sklepie, łączącego ulice. Dlaczego?
Opuszczony budynek byłego sklepu, żywopłoty, zarośla - doskonałe miejsce dla osób spożywających alkohol pod chmurką. Mieszkańcy ciągu domków przy ul. Lipowej, a także Akacjowej już nie raz interweniowali. - Mamy obawy o własne bezpieczeństwo. Poza tym mamy na względzie także estetykę otoczenia naszych domów - mówią mieszkańcy. - Z jednej strony obskurny budynek po byłym sklepie, a z drugiej zachwaszczone przejście, na którym często gromadzą się osoby spożywające alkohol. Butelki i wszelkie odpady pozostawiają na miejscu, a czasem nawet wrzucają nam za ogrodzenie. Po co komu to przejście? I tak strach tędy przechodzić nie tylko po zmroku, ale i w dzień. Chcemy by przejście zostało zlikwidowane, zamknięte. Może choć w ten sposób pozbędziemy się niechcianych gości w pobliżu naszych domostw - mówi.
Zgłosiliśmy problem do Straży Miejskiej. - Teren stanowi własność gminy Starachowice i funkcjonuje jako publiczny ciąg pieszy pomiędzy ulicami Akacjową a Iglastą. Mieszkańcy powinni zwrócić się do Urzędu Miejskiego z wnioskiem o zamknięcie przejścia, ze względu na dużą uciążliwość związaną z jego funkcjonowaniem - mówi Waldemar Jakubowski, komendant Straży Miejskiej w Starachowicach. - Ze swojej strony, po raz kolejny uruchomiłem działania, w bezpośrednim otoczeniu pustostanu i stacji trafo, funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Naszym celem jest wyeliminowanie problemu zakłócania porządku publicznego przez osoby spożywające alkohol w rejonie przejścia. W chwili obecnej rewirowy realizuje zadanie wyegzekwowania prawidłowego stanu czystości otoczenia. Chodzi m.in. o przycięcie żywopłotu, co ma wyeliminować miejsca, w których spożywany jest alkohol - dodaje.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Zlodziejowka powinna sie ogrodzic plotem trzymetrowym. mieliby spokoj.