- Dlaczego od tylu lat nie można doprosić się porządnego oświetlenia na nowym odcinku ulicy Piaskowej w Starachowicach? - pytają mieszkańcy.
Mieszkańcy ul. Piaskowej od kilkunastu lat proszą o ustawienie na ulicy latarni oświetleniowych. - Na odcinku około 250 metrów panują "ciemności egipskie", gdzie podejrzany element korzystając z tego, pije w tym miejscu alkohol, przesiaduje w samochodach. Strach przejść tą ulicą - mówi mieszkanka.
Wszystko potęguje dodatkowo fakt, że ostatnio doszło na tym odcinku ulicy do włamań do mieszkań prywatnych. Wydaje mi się, że wszystko to między innymi spowodowane jest ciemnościami jakie tam panują. Bandyci mogli bezkarnie, niezauważeni obserwować domy w absolutnych ciemnościach. Nikt ich nie niepokoił ani nie zauważył, bo jak miał to zrobić, gdy miejsce jest w ogóle nieoświetlone? Jedynym źródłem światła są okoliczne domy oraz latarnie stojące przy starej odnodze ul. Piaskowej. Czy Urząd Miasta odpowiedzialny za bezpieczeństwo mieszkańców coś zrobi wreszcie w tym zakresie? Kiedy ulica, przy której wybudowane zostały nowe domy zostanie oświetlona? Bulwersuje fakt oświetlania placu targowego kilkunastoma latarniami - moim zdaniem bez potrzeby, a tu nie ma pieniędzy na cztery latarnie? Strach padł na ulicę. Mieszkańcy - szczególnie starsi boją się tędy chodzić, a kobiety i dzieci pozostawać sami w domach - mówi.
Z Urzędu Miejskiego w Starachowicach nie dostaliśmy dobrych wieści... - Teren nie należy do gminy. Jest to teren prywatny, więc ustawienie oświetlenia nie należy do naszych obowiązków. W związku z tym potrzebne jest ustalenie właścicieli działek - mówi Iwona Ogrodowska, rzecznik prasowy UM.
Kto zatem ma zająć się oświetleniem drogi jeśli nie miasto? Do tematu powrócimy w przyszłym tygodniu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze