- Wakacje już tuż, uczniowie i nauczyciele udają się na zasłużony wypoczynek. A co ze szkołami, są przygotowane na nowy rok szkolny w związku z reforma edukacji?
- Udało się, pierwszy etap wdrażania reformy związanej z powołaniem siódmej klasy szkoły podstawowej i wygaszaniem klasy pierwszej gimnazjum mamy za sobą. Arytmetycznie rzecz ujmując, udało się to spiąć. Ilość proponowanych dla nauczycieli miejsc pracy okazała się wystarczająca. Nie mamy masowej, a w zasadzie żadnej informacji od nauczycieli, że ktoś stracił pracę w związku z reformą.
- To znaczy, że każdy nauczyciel gimnazjum ma zabezpieczony etat?
- Nie zwolniliśmy nikogo w związku z reformą. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi z nauczycieli gimnazjów, to nie bierze pod uwagę jednego faktu. W tym roku mieli dobre, ponadnormatywne godziny. Od nowego roku szkolnego tego nie będzie. Walczymy o etat i to się udało osiągnąć.
- A sprawy organizacyjne i dostosowanie szkół do nowych warunków?
- Za to są w pełni odpowiedzialni dyrektorzy szkół. To ich ogromna praca w tym zakresie. Logistycznie szkoły są przygotowane na przyjecie siódmych klas. W tym roku nie wymaga to dodatkowych nakładów finansowych. W SP nr 1 jest kłopot z szatnią i pojawiają się kwestie wyposażenie sal w wyższe ławki i krzesła, ale te można wziąć z gimnazjum. To jest do załatwienia. Poza tym lada moment startuje program klaso-pracowni. Powstanie ich 35 we wszystkich szkołach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze