Lekki mrozik, do tego prószący śnieg i przerębel - czego chcieć więcej? Wymarzone warunki dla fanów zimowej kąpieli. Stąd też nad kąpieliskiem Piachy w Starachowicach spotkali się miłośnicy morosowania.
I Starachowicki Zlot Morsów w Starachowicach było okazją nie tylko do wspólnego morsowania, ale również integracji o charytatywnym wymiarze - uczestnicy wydarzenia, które pewnie wpisze się na stałe w kalendarz plenerowych imprez w mieście, mogli wesprzeć finansowo leczenie małej Wiktorii, która cierpi na Zespół Retta.
Inicjatorką Zlotu była Monika Dygas z grupy Mors może więcej. Do akcji chętnie włączyły się Starachowickie Wiedźmy oraz morsy z Klubu Wektor, Gościnnie nie zabrakło członków Stowarzyszenia Morsy i foczki z Ostrowca Św.
Najważniejszym celem wydarzenia jest zbiórka pieniędzy dla Wiktorii. - Wszystkie morsy dla Wiktorii. Pomagamy, bo lubimy - podkreślają organizatorzy, zapraszając do wspólnej zabawy i wsparcia charytatywnej inicjatywy.
- Spotykamy się, by się policzyć, spojrzeć na siebie, pogoda nam sprzyja, mrozik jest - mówił Robert Słoka z Wektora, dodając, że zlot chętni mogą dorzucić swój grosz na leczenie Wiktorii - w jej imieniu kwestował tata Dawid Kępa.
- Mam nadzieję, że za rok będzie nas tu jeszcze więcej - mówiła pomysłodawczyni M. Dygas.
Oprócz obowiązkowej kąpieli w lodowatej wodzie był wspólny poczęstunek, ognisko a na rozgrzewkę bezalkoholowe grzane wino. A wszystko to w iście walentynkowo-karnawałowym klimacie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze