Nie będzie zarzutów, w prowadzonym przez ostrowiecką Prokuraturę Rejonową śledztwie. Przedstawiciele organów ścigania badali, czy w trakcie sesji Rady Powiatu starachowickiego, doszło do złamania przepisów prawa. Główną bohaterką miała być Bożena Wrona, przewodnicząca Rady.
O sprawie, o której pisaliśmy na łamach zarówno TYGODNIK-a, jak i portalu starachowicki.eu, głośno stało się pod koniec lutego br. Podczas odbywającej się siedzibie Starostwa Powiatowego w Starachowicach, sesji Rady Powiatu jeden z radnych na kilka minut zdecydował się opuścić salę obrad. W tym czasie odbyło się głosowanie nad uchwałą. Zajmująca sąsiednie miejsce, przewodnicząca Rady miała dopuścić się złamania prawa, w postaci oddania głosu za nieobecnego radnego na tablecie.
Następnego dnia, przedstawicielki klubu PiS, złożyły w miejscowej Prokuraturze Rejonowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa po kilku dniach trafiła do śledczych z Ostrowca Św., którzy stali się gospodarzem postępowania. Jak się okazuje zostało zakończone. Jaka była decyzja przedstawicieli organów ścigania?
30 lipca br. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa ze względu na brak znaniom czynu zabronionego. Nie dopatrzono się w tym przypadku przestępstwa – w środę (28 sierpnia) mówiła zastępca prokuratora rejonowego Monika Gronek. Postanowienie, jak udało nam się dowiedzieć, uprawomocniło się w połowie sierpnia. - Było prowadzone w sprawie, nie przeciwko komuś. Nikomu nie przedstawiono zarzutów – tłumaczyła prok. Gronek.
Do 13 sierpnia do Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu nie wpłynęło zażalenie na postanowienie o umorzeniu.
fot. Prokuratura Okręgowa Kielce
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze