Miało być rozliczenie poprzedniego zarządu i głosowanie nad absolutorium. Zamiast tego doszło do serii rezygnacji, ostrych wystąpień i przerwania obrad. Sytuacja w Starze Starachowice pozostaje napięta, a nad klubem wciąż wiszą poważne pytania finansowe.
W poniedziałek, 30 marca, odbyło się walne zebranie sprawozdawcze w Starze Starachowice. W spotkaniu uczestniczyło, z prawem głosu, zaledwie siedmiu członków klubu z opłaconymi składkami. Zebranie miało mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości klubu. W porządku obrad znalazło się m.in. przedstawienie sprawozdania finansowego oraz stanowiska Komisji Rewizyjnej, a także decyzja o udzieleniu absolutorium poprzedniemu zarządowi, którym kierował Mirosław Świrta.
Przypomnijmy, że już w grudniu ubiegłego roku, mimo braku absolutorium dla ustępujących władz, wybrano nowy zarząd. Na jego czele stanął Rafał Rzeszutek, a w składzie znaleźli się przedstawiciele poprzedniego zarządu: Mirosław Świrta i Sebastian Mazur oraz nowi członkowie zarządu Jerzy Mazur i Piotr Mazur.
Jeszcze przed przejściem do pierwszego punktu doszło do nieoczekiwanych wydarzeń. Po swoim wystąpieniu Jerzy Mazur ogłosił rezygnację z członkostwa w zarządzie. Chwilę później identyczny krok podjął Piotr Mazur.
W swoim wystąpieniu Jerzy Mazur podkreślał, że nie widzi już dla siebie miejsca w klubie. Wskazywał, że angażował się w jego działalność, poświęcając swój czas i środki finansowe, jednak- jak zaznaczył - nie spotkało się to z odpowiednim traktowaniem.
Mazur odniósł się również do relacji z władzami miasta. Według jego relacji prezydent Starachowic Marek Materek nie chciał z nim rozmawiać, a także z całym zarządem, ograniczając kontakt do prezesa. W jego ocenie miało to związek z jego wcześniejszą wypowiedzią podczas konferencji prasowej dotyczącej obchodów stulecia klubu. Mazur podkreślał, że mówił wówczas o niespełnionych obietnicach finansowych i zerwanym kontakcie z miastem, co - jego zdaniem - było zgodne z prawdą i wynikało z deklarowanej przez niego zasady transparentności. Zarzucił też prezydentowi, że rozmawiał z prezesami innych klubów, bez ich udziału, obiecując im, za przyjście do Staru, stanowisko prezesa. Dodał również, że mimo pięciu zaproszeń na spotkanie z zarządem prezydent z nich nie skorzystał.
Po tej deklaracji nastąpił efekt domina. Rezygnacje złożyli również Mirosław Świrta oraz Sebastian Mazur.
Sebastian Mazur w swoim wystąpieniu szeroko odniósł się do sytuacji klubu w momencie obejmowania przez niego i Mirosława Świrtę funkcji w 2021 roku. Przypominał, że klub nie posiadał wówczas podstawowej dokumentacji księgowej i kadrowej, brakowało sprawozdań finansowych, a problemy organizacyjne rzutowały na całą kadencję. Podkreślał jednocześnie, że mimo trudnej sytuacji udało się poprawić funkcjonowanie klubu oraz jego wizerunek w środowisku piłkarskim.
W dalszej części odniósł się do swojej sytuacji osobistej. Wskazywał, że jest - w jego ocenie - najbardziej krytykowaną osobą w klubie, narażoną na hejt, obrażanie, a nawet groźby. Podkreślał, że nigdy nie podejmował samodzielnie decyzji finansowych, a wszystkie działania były konsultowane z prezesem. Zaznaczył również, że przez cały okres działalności nie pobierał wynagrodzenia, a część kosztów pokrywał z własnych środków.
Mirosław Świrta z kolei mówił o zmęczeniu sytuacją oraz o tym, że do klubu trafił na prośbę prezydenta miasta, z zadaniem wprowadzenia drużyny do III ligi - co, jak zaznaczył, udało się osiągnąć. Podkreślał jednak, że działalność w klubie wiązała się dla niego z dużymi kosztami - zarówno finansowymi, jak i osobistymi. Dodał również, że po objęciu przez niego funkcji otrzymywał wiele deklaracji sponsorskich, a tylko część z nich została zrealizowana. Ostatecznie w tamtym czasie został sam z zobowiązaniami. Teraz, z przyczyn rodzinnych i zawodowych, także musi zrezygnować z pełnionej funkcji.
Dodatkowym problemem okazał się brak stanowiska Komisji Rewizyjnej. Jej przewodniczący, Jarosław Ciszek, poinformował, że komisja nie była w stanie przygotować opinii w sprawie absolutorium, ponieważ nie otrzymała wymaganych dokumentów, w tym sprawozdania finansowego ustępującego zarządu. Sytuacja ta uniemożliwiła dalsze procedowanie najważniejszych punktów zebrania.
Do sytuacji odniósł się prezes Rafał Rzeszutek, który nie krył zaskoczenia decyzjami członków zarządu. W swoim wystąpieniu wskazywał, że pozostanie w zarządzie w pojedynkę byłoby odebrane jako działanie wbrew pozostałym członkom.
Podkreślał również, że klub stoi przed ważnymi wyzwaniami, w tym potencjalnymi umowami sponsorskimi z dużymi firmami oraz deklarowaną pomocą ze strony radnych Rady Miejskiej w Starachowicach. W jego ocenie dokończenie rozpoczętych spraw jest kluczowe dla wiarygodności klubu.
Po tym wystąpieniu Mirosław Świrta oraz Sebastian Mazur zdecydowali się wycofać swoje rezygnacje.
W trakcie obrad członkowie zarządu i uczestnicy zebrania podkreślali znaczące wsparcie ze strony prezydenta Starachowic Marka Materka. Zwracano uwagę, że klub nigdy wcześniej nie otrzymywał tak dużych środków, a dzięki zaangażowaniu miasta powstała nowoczesna infrastruktura, w tym nowy stadion.
Nie brakowało jednak głosów krytycznych pod adresem poprzedniego zarządu. Obserwatorzy obrad wskazywali na zbyt luźną politykę finansową w poprzednich latach. Ich zdaniem wydatki często opierano na deklaracjach wsparcia ze strony polityków lub firm, które ostatecznie nie znajdowały pełnego odzwierciedlenia w podpisywanych umowach.
Podczas zebrania przypomniano również, że od wielu lat członkom klubu nie przedstawiano sprawozdań finansowych. Odpowiedzialnością za ten stan rzeczy zarząd obarcza firmę księgową, jednocześnie dodając, że klub posiadał wobec niej zaległości, które obecnie są spłacane w ratach.
Zarząd dysponuje już sprawozdaniem finansowym, jednak jego prezentacja została odłożona. Nieoficjalnie mówi się, że zadłużenie klubu przekracza 1,6 mln zł.
W związku z brakiem opinii Komisji Rewizyjnej obrady zostały przerwane. Nowy termin wyznaczono na 14 lub 15 kwietnia. Do tego czasu komisja ma zapoznać się z dokumentacją i przygotować swoje stanowisko. Dopiero wtedy możliwe będzie podjęcie decyzji w sprawie absolutorium oraz dalszych losów władz klubu.
Już po przerwanym walnym zebraniu na stronie klubu pojawił się komunikat, w którym czytamy m.in.: "...W związku z dzisiejszym walnym sprawozdawczym i pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi rzekomej dymisji całego Zarządu oraz – co najbardziej absurdalne – wycofania drużyny z rozgrywek, pragniemy stanowczo zdementować te plotki.
Dzisiejsze spotkanie obfitowało w dynamiczną, momentami bardzo emocjonalną dyskusję nad przyszłością Staru. To naturalne, gdy spotykają się ludzie, którym szczerze zależy na dobru tego Klubu. Informujemy, że mimo pojawiających się w toku rozmów różnych deklaracji personalnych Zarząd kontynuuje swoją pracę w dążeniu do pełnej stabilizacji.
Obecnie trwają wewnętrzne rozmowy mające na celu wypracowanie spójnego modelu współpracy na najbliższe miesiące. Wszelkie ewentualne zmiany personalne, jeśli zostaną ostatecznie sformalizowane, zostaną podane do publicznej wiadomości za pośrednictwem oficjalnego komunikatu. Na ten moment skupiamy się na jedności i merytoryce, a nasza drużyna przygotowuje się do kolejnych meczów w III lidze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Materek zaczyna przypominać Nawrockiego. Chce wszystkim rządzić choć nie ma takich kompetencji. Efekty są widoczne gołym okiem ...
Czyli nawet trenerzy , kibice itp nie są członkami klubu bo nie płacą składek. W 50 tysięcznym mieście nikt nie być członkiem klubu MKS Star Strachowice.
Gdyby nie ten ,,Marek, to byście w B klasie grali patałachy. Chyba nie jego wina ze rozliczenia piniedzy nima. Jak to możliwe ze niema sprawozdania ?
Z artykułu można wywnioskować że panuje tam totalny bajzel. Jak więc klub ma cokolwiek wygrywać? Nie będzie wygrywał w takiej sytuacji. Trzeba zupełnie zreformować ten klub, zaczynając od wymiany prezesa i całego zarządu tego przybytku. A nie tylko pompować miejskie pieniądze w ratowanie.
Jak nie ma sprawozdania finansowego, to nie ma nic. To są podstawy rozliczeń w tego typu instytucjach. Niezły syf, a miasto jeszcze daje im dotacje?
Materek nie powinien bezmyślnie dawać kolejnej dotacji w sytuacji gdy poprzednia nie została rozliczona. A to, że cały czas miesza to jest fakt..
Co ciekawe najwięcej było mowy o pieniądzach a najmniej o braku wyników sportowych. II liga to maksimum dla tego składu osobowego i zarządu. Z czym do II ligi, panowie >??>??
Materek zaczyna przypominać Nawrockiego. Chce wszystkim rządzić choć nie ma takich kompetencji. Efekty są widoczne gołym okiem ...
Czyli nawet trenerzy , kibice itp nie są członkami klubu bo nie płacą składek. W 50 tysięcznym mieście nikt nie być członkiem klubu MKS Star Strachowice.
Gdyby nie ten ,,Marek, to byście w B klasie grali patałachy. Chyba nie jego wina ze rozliczenia piniedzy nima. Jak to możliwe ze niema sprawozdania ?