Nawet do 2 lat pozbawienia wolności grozi 50-latkowi, który nie zważając na bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich, postanowił odwieźć do szkoły syna. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna był pijany.
Jak poinformował zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, do zdarzenia doszło w poniedziałkowy (29 października) poranek. W Rudkach, na terenie gminy Nowa Słupia, stróże prawa ze świętokrzyskiej drogówki w trakcie działań "trzeźwy poranek" zatrzymali do kontroli osobowego fiata. Po sprawdzeniu trzeźwości siedzącego za kierownicą 50-latka okazało się, że ma on ponad promil alkoholu w organizmie.
Mężczyzna przewoził w samochodzie swojego 14-letniego syna, a po zawiezieniu go do szkoły planował udać się do pracy. Przyznał, że poprzedniego dnia spożywał alkohol. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy, a teraz jego sprawą zajmie się sąd – tłumaczą policjanci z KWP. To kolejny smutny przykład tego jak bardzo potrzebne są takie akcje. - Pamiętajmy, by nie siadać za kierownicę gdy nie mamy absolutnej pewności, że jesteśmy trzeźwi – dodają mundurowi.
fot. KWP Kielce
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze