Zawodnicy znani z ligowych boisk, przyjaciele, znajomi, a także przedstawiciele Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej w Kielcach oraz członkowie starachowickiej sekcji sędziów, towarzyszyli w ostatniej drodze Kamilowi Pastuszce. 33-latek, który kochał futbol zmarł w minioną niedzielę. W czwartek (25 lipca), w parafii pw. Wszystkich Świętych w Starachowicach żegnały go tłumy.
Podczas uroczystości żałobnych nie zabrakło przedstawicieli lokalnych klubów piłkarskich, z którymi Kamil przyjaźnił się. Przy ołtarzu pojawiły się wieńce w zielono-czarnych barwach (Star Starachowice), biało-czerwone (Familijny Klub Sportowy Łazy) oraz żółto-niebieskie (Juventa).
Zebraliśmy się tutaj dla Kamila, którego znali wszyscy. Jedni dobrze, inni trochę mniej. Każdy z nas ma w pamięci miejsca w których bywał. Podczas rodzinnych uroczystości, spotkań z ludźmi, ze szkoły, meczów piłki nożnej, z pracy, na siłowni, basenie i saunie. Wszyscy pamiętamy doskonale jego wspomnienia, a także słowa, jakie padały z ust– wspominano sędziego, w trakcie mszy świętej.
Dla wielu jego śmierć była wielkim zaskoczeniem. - Pamiętamy jego szeroki uśmiech, nawet kiedy ktoś z internetowego zdjęcia zdjął kolory. Zawsze pozostałeś taki sam. Musimy nauczyć się na nowo żyć z myślą, że wszystko to, co było twoim udziałem to już przeszłość. Kamil był niepowtarzalny i jedyny. Nie tylko jako wnuczek, mąż, tata, przyjaciel. Sport, a szczególnie piłka nożna była jego piękną pasją, którą dzielił z innymi. Wkładał w to całe serce i zarażał innych – padło podczas mowy pogrzebowej.
Kamilu, odszedłeś za wcześnie, niespodziewanie. Teraz my musimy wypełnić miejsce w sercu. Pozostaną w nas wspomnienia – wygłoszono w laudacji.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Kamiś♥️♥️ brakuje Ciebie bardzo ...