Właśnie w taki sposób kończy się ignorowanie przepisów, a co za tym idzie zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Młody obywatel Mołdawii, w środę (27 maja), w godzinach popołudniowych postanowił wybrać się w podróż autem. Traf chciał, że mężczyzna zakończył ją w... polu.
Kto wie, jak zakończyłaby się historia, gdyby nie błyskawiczna i skuteczna reakcja funkcjonariusza, pełniącego na co dzień służbę w ostrowieckiej Komendzie Powiatowej Policji. Policjant był zaocznym świadkiem brawurowej jazdy, na jaką zdecydował się 21-latek pochodzący z Mołdawii.
- Do zdarzenia doszło na odcinku drogi krajowej nr 42, pomiędzy Wąchockiem a Wielką Wsią. Tym odcinkiem, jak wynika z dotychczasowych ustaleń poruszał się 21-latek - powiedział sierż.szt. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. W pewnym momencie mężczyzna stracił kontrolę nad pojazdem i zjechał z drogi. W efekcie kierowany przez niego samochód wjechał na pole.
- W pobliżu miejsca znajdował się policjant z KPP Ostrowiec. Funkcjonariusz udaremnił dalszą podróż mołdawianinowi, zabierając mu kluczyki ze stacyjki. Policjant wezwał również patrol – tłumaczył rzecznik Kusiak. Mundurowi ze starachowickiej drogówki zatrzymali 21-latka, a przy okazji poddali go badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Jak się okazało to właśnie on, był przyczyną takiego, a nie innego zachowania kierowcy.
- Wynik wskazał na blisko 2 promile. Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych KPP. Sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Rejonowym, w którym odpowiadać będzie za jazdę pod wpływem – mówił oficer prasowy KPP. Co istotne, gość z zagranicy nie powinien w ogóle opuszczać miejsca zamieszkania. Dlaczego? Miał obowiązek stosowania się do kwarantanny, jaką nałożył na niego miejscowy Sanepid.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze