Przedwyborcza gorączka zdaje się sięgać zenitu. Wojewoda przyjeżdża osobiście przekazać dofinansowanie do budowy dróg. Tymczasem umowa nie zostaje podpisana. Dlaczego? Czy ponad 2,5 mln zł przeszło powiatowi koło nosa?
Mowa o wydarzeniach, które miały miejsce w środę, 10 października w Starachowicach. Na godz. 13.30 wojewoda świętokrzyska Agata Wojtyszek zaprosiła dziennikarzy na konferencję prasową, podczas której w siedzibie Starostwa Powiatowego miało dojść do podpisania umowy w ramach rządowego programu na rzecz Rozwoju oraz Konkurencyjności Regionów poprzez Wsparcie Lokalnej Infrastruktury Drogowej. Umowa dotyczyła przebudowy drogi powiatowej Jagodne-Gadka w gminie Mirzec, na które zabezpieczono dofinansowanie w kwocie 2.559.999 zł. Niestety do podpisania umowy nie doszło.
- Kiedy pani wojewoda przybyła do starostwa na umówione wcześniej spotkanie, w którym miały uczestniczyć media, o czym pani starosta była informowana, nie zgodziła się na udział dziennikarzy podczas podpisania umowy - poinformowała Diana Głownia, rzecznik wojewody.
Zaskoczona postawą starosty wojewoda nie podpisała umowy a planowana konferencja z dziennikarzami odbyła się przed budynkiem starostwa.
Nie chcąc komentować zaistniałej sytuacji wojewoda poinformowała TYGODNIK, że w takim sam sposób podpisuje umowy ze wszystkim samorządami.
- Nie zdarzyła mi się jeszcze taka sytuacja, nie jest to miłe i przyjemne, a świadczy o kulturze osobistej drugiej strony. Osobiście nie mam sobie nic do zarzucenia - podsumowała A. Wojtyszek, zapewniając mieszkańców powiatu a zwłaszcza gminy Mirzec, że zaplanowane dofinansowanie nie zostanie spożytkowane na inny cel.
- Umowa będzie czekała na podpisanie w Urzędzie Wojewódzkim w Kielcach, o czym pani starosta zostanie poinformowana na piśmie - dodała.
Dlaczego starosta D. Krępa tak zareagowała na wizytę wojewody i dziennikarzy? Powodem miał być fakt, że starosta nie zapraszała mediów na podpisanie umowy, tylko po jej podpisaniu miała się odbyć konferencja prasowa. - Pani wojewoda zaprosiła media na podpisanie umowy, o czym ja nie byłam poinformowana - tłumaczy Danuta Krępa, starosta starachowicki. - Przedstawiciele mediów zostali poproszeni na salę konferencyjną. Natomiast na panią wojewodę czekał wicestarosta i skarbnik w pokoju 213. Pani wojewoda nie chciała podpisać umowy bez dziennikarzy, po czym opuściła starostwo - dodaje.
Jak twierdzi D. Krępa umowa zostanie podpisana zapewne w Urzędzie Wojewódzkim. - Dofinansowanie na drogę nie jest w żaden sposób zagrożone - mówi.
e
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Głownia znów puściła wiatra!
ale głupie i jedna i druga a społeczeństwo?? pewnie obie mają .....