Czy oznakowane przejście dla pieszych, może spowodować ograniczenie prędkości u kierowców samochodów, którzy codziennie pokonują ten odcinek? Takie nadzieje mają z pewnością mieszkańcy ulicy Nowowiejskiej w Starachowicach, którzy zwrócili się do TYGODNIK-a z prośbą o interwencję.
Chodzi o odcinek łączący ul. Nowowiejską z Ratajami. - Mieszkam tam praktycznie od urodzenia i niemal co dziennie obserwują takie samo zjawisko. Chodzi o pędzące samochody, głównie osobowe, którzy nie zwracając uwagi na własne bezpieczeństwo, a także bezpieczeństwo pieszych – powiedziała mieszkanka Starachowic, który zaniepokoił jeszcze jeden, jej zdaniem istotny fakt – brak na tym odcinku oznakowanego przejścia dla pieszych.
- Na końcu ul. Nowowiejskiej znajduje się zatoka autobusowa. Po drugiej stronie jest przystanek, z którego często korzystają mieszkańcy tej części osiedla. Dlaczego do tej pory, nikt nie pomyślał o ulokowaniu w tym miejscu przejścia dla pieszych. Jego brak powoduje, że kierowcy rozpędzając się z góry, nie zachowują bezpiecznej prędkości. Obawiam się najgorszego, włącznie z wypadkiem w którym ktoś może zginąć – dodaje nasza rozmówczyni, która podziela pogląd, że częściej we wspomnianym miejscu powinni pojawiać się funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze