Niewłaściwe zabezpieczenie pojazdu, było przyczyną niecodziennej interwencji starachowickich strażaków, a także stróżów prawa. W miniony wtorek (18 czerwca), pozostawiony blisko brzegu samochód marki Jeep Cherokee, stoczył się do wody. Na szczęście w środku auta, nie było nikogo.
Ok. godz. 21, otrzymaliśmy zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wjechał do wody. Do zdarzenia doszło na terenie zbiornika Brody - poinformował mł.bryg. Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. Na miejsce ściągnięto specjalistyczny sprzęt do ratownictwa wodnego. - Zadysponowano również druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Brodach, którzy brali udział w akcji – dodał nasz rozmówca.
Strażacy sprawdzili czy w pojeździe znajdują się ludzie. To nie potwierdziło się. - Na miejscu obecna była właścicielka samochodu. Pojazd został najprawdopodobniej w sposób niewłaściwy zabezpieczony - stwierdził st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji.
Historia powinna być przestrogą dla kolejnych osób, którym podobne pomysły przyjdą do głowy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze