Plan polegający na tym, by przechytrzyć przybyłych na miejsce zdarzenia policjantów spalił na panewce. Dziś wiadomo, że mieszkaniec gminy Brody, za to co zrobił odpowiadać będzie przed wymiarem sprawiedliwości. Jak na razie, pierwsze konsekwencje w stosunku do niego już zostały wyciągnięte.
W niedziele (3 maja) po południu starachowiccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie gminy Brody doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Po przebyciu na miejscu zastali uczestników i świadków zdarzenia. Okazało się, że kierujący pojazdem marki Audi doprowadził do kolizji z pojazdem marki Toyota.
Zaraz po zdarzeniu z audi wyszło trzech mężczyzn, z których dwóch oddaliło się. Pozostał tylko 27-letni właściciel niemieckiego auta, który zaraz po zdarzeniu próbował zadzwonić po kogoś, kto mógłby przyznać się do kierowania jego samochodem - poinformował sierż.szt. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji.
Mieszkaniec gminy Brody tym samym chciał uniknąć odpowiedzialności, ponieważ jak się okazało znajdował się w stanie nietrzeźwości mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. - Został zatrzymany i osadzony w areszcie. Zostało mu również zatrzymane prawo jazdy. Odpowie za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym znajdując się w stanie nietrzeźwości – dodał rzecznik Kusiak.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze