Dwa uszkodzone pojazdy, jedna osoba poszkodowana, która po udzieleniu jej pomocy przez ratowników medycznych została przetransportowana do szpitala. To nie było zbyt szczęśliwe popołudnie, dla kierowców poruszających się jednym i tym samym odcinkiem. W środę, przed godz. 17 na ul. Zgodnej w Starachowicach doszło do zderzenia się pojazdów. Co ciekawe sprawca oddalił się z miejsca.
Zarówno służby ratunkowe, jak również funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji sygnał o tym, co wydarzyło się na leśnym odcinku drogi otrzymali ok. godz. 16.28. W kierunku miejscowości Dziurów (gmina Brody) poruszały się dwa pojazdy marki: Volkswagen Golf, a także Nissan Qashqai. Co było przyczyną zderzenia obu aut?
Wstępne ustalenia śledczych wskazują na to, iż kierowca pierwszego z wymienionych samochodów nie zachował należytej ostrożności i odpowiedniej odległości, w skutek czego najechał na tył nissana.
- W volkswagenie znajdował się kierowca, który oddalił się z miejsca zdarzenia. Nissanem podróżowały natomiast dwie kobiety – relacjonował dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. Poszkodowana 41-letnia pasażerka nissana, po opatrzeniu jej przez ratowników została przetransportowana do szpitala. Kobieta uskarżała się bowiem na ból w plecach. Na czas prowadzonych przez mundurowych działań ruch odbywał się w sposób wahadłowy.
- Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia - tłumaczył mł.asp. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji. Funkcjonariusze starachowickiej KPP, czynią starania by dotrzeć do sprawcy wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Należy dodać ,że jadące na miejsce wypadku policja i karetka łamały przepisy ruchu drogowego co mogło doprowadzić do wypadku...Z tego co wiem obie te służby kodeks drogowy obowiązuje !
Na bombach ??
Masz prawo jazdy ? Kupione ? Znasz przepisy ? Jak nie to oddaj plastik i siedź domu tłuku
Jak się jest głuchym i jeździ autem to na pojazdu uprzywilejowane uwagi się nie zwraca.
Należy dodać ,że jadące na miejsce wypadku policja i karetka łamały przepisy ruchu drogowego co mogło doprowadzić do wypadku...Z tego co wiem obie te służby kodeks drogowy obowiązuje !
Na bombach ??
Masz prawo jazdy ? Kupione ? Znasz przepisy ? Jak nie to oddaj plastik i siedź domu tłuku