Dwie osoby w szpitalu i dwa uszkodzone auta – to bilans zdarzenia drogowego do którego doszło w rejonie skrzyżowania ul. księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Miodowej i Alei Niepodległości. W środowy (30 maja) poranek na tył volkswagena caddy, który zatrzymał się przed sygnalizacją świetlną, najechał volkswagen polo. Odcinek drogi krajowej nr 42, na czas policyjnych i strażackich działań był nieprzejezdny.
Środa okazała się pechowym dniem dla ośmiu osób, które podróżowały w obu pojazdach. Do zdarzenia doszło, tuż po godz. 6. - Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, iż samochód marki Volkswagen Caddy jechał prawidłowo. Przed sygnalizacją świetlną, zatrzymał się - relacjonował st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. - Za nim jechał volkswagen polo. Kierowca najprawdopodobniej na skutek niezachowania należytej ostrożności i odległości najechał na tył poprzedzającego auta, czym doprowadził do zderzenia – tłumaczył st.sierż. Kusiak. Pomocy medycznej wymagały dwie osobie, obie podróżujące volkswagenem polo.
To 35-letnia kierująca, a także pasażerka, która uskarżała się m.in. na ból w okolicach nosa. Kobiety zostały przetransportowane do szpitala powiatowego w Starachowicach. Zdarzenie wstępnie zostało zakwalifikowane jako wypadek – stwierdził oficer prasowy KPP. Oprócz wspomnianych kobiet, w polo znajdowały się jeszcze trzy, inne osoby. W volkswagenie caddy, kierowanym przez 29-latka, jechał również pasażer. - Kierujący obu niemieckich samochodów zostali poddani badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Byli trzeźwi – zaznaczył st.sierż. Kusiak.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze