Czy mogłyby się pojawić domki na wodzie na zbiorniku Lubianka? - pytał publicznie na spotkaniu z mieszkańcami osiedla Lubianka prezydent Marek Materek. Zdania były podzielone, choć lepsze to niż domki letniskowe - odpowiadali obecni. Do gustu nie przypadł też pomysł budowy świetlicy dla dzieci...
Nietuzinkowy pomysł, z którym do mieszkańców os. Lubianka wyszedł prezydent Marek Materek wywołał niemałe poruszenie podobnie, jak pomysł na budowę domków letniskowych nad zbiornikiem. Ten temat wydaje się już zażegnany, jednak władz miasta mają swoje pomysły na "uatrakcyjnienie" terenu. Mieszkańcy nie do końca podzielają ten hura optymizm...
Domki na wodzie
- W miejscowym planie jest przewidziana przestrzeń na domki na wodzie, mamy pół hektara, ale chcemy z tego zostawić teren dla łodzi i slipowania. Jest możliwość, by domki na wodzie się pojawiły - sąsiadów w pobliżu nie mamy, jest przestrzeń oddzielona lasem. To ma sens i uatrakcyjnia to Lubiankę, tego jeszcze w regionie nie było - ocenia prezydent.
Jak dodał, jest zainteresowana osoba, która pochodzi stąd, i chce tu wrócić i coś takiego u nas robić.
- Ale nie będziemy robić tego dla niej, tylko będziemy ogłaszać przetarg, by dać szansę innym ewentualnym zainteresowanym - dodał włodarz. Jednocześnie poinformował, że na domki letniskowe zostanie ogłoszone jedno postępowanie przetargowe. - Jeśli ktoś dołoży 50 proc. środków własnych wtedy będziemy to ewentualnie robić. Ale na razie nikt nie zgłaszał zainteresowania.
Dzierżawa terenu pod domki na wodzie miała by być na 30 lat. Miałoby powstać ok. 5 domków i miałby mieć charakter rekreacyjny.
- Ten teren nie będzie do sprzedaży, bo nierealna jest sprzedaż części zbiornika wodnego, nie będzie możliwości parkowania przy wodzie - dodał prezydent.
- Jeśli tamtych domków nie będzie, to te mogą być - padły głosy z sali
Świetlica nad Lubianką?
Podobne kontrowersje, jak budowa domków letniskowych, wzbudził pomysł budowy świetlicy (wym. 17x24 metrów).
- Mamy dokumentację i dedykowane środki - albo je stracimy albo częściowo zostaną w mieście. Byłby to obiekt obsługi turystycznej z jadalnią stołówką, świetlicą, zapleczem technicznym obsługiwany przez gminę. Wykorzystywany np. na pół kolonie dla dzieci - mówiła Elżbieta Gralec, zastępca prezydenta.
To spotkało się ze społecznym oporem
- A może warto poświęcić te pieniądze dla spokoju mieszkańców. Dlaczego za wszelką cenę chcecie tam coś budować, nie będzie domków to w zamian paskudna hala z gromadką dzieci. Nic nie jest ładniejsze od drzew. Prosimy o kawałek natury - te drzewa to jedyny bufor, który oddziela nas od hałasu nad Lubianką. Wolę drzewa niż budynek i ładny widok na wodę - oponowała Monika Moskal. - Domki na wodzie może przyciągną pieniądze do miasta, ale nie świetlica. Dlaczego dzieci nie mogą korzystać z SP nr 6 w czasie pół koloni? Skoro mieszkańcy tego nie chcą, to nikt nie zarzuci, że zostały zmarnowane pieniądze na dokumentację
Większość mieszkańców pozostała za terenami zielonymi. Miejscowi żeglarze podnoszą natomiast, że to miejsce, które ma być przeznaczone na domki na wodzie jest idealne na pomost do cumowania sprzętu wodnego. W takim razie co z nami, gdzie my się mamy podziać ze sprzętem? - pytają.
- Zaraz to nie będzie gdzie nawet odpocząć w spokoju - padają komentarze...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie,o czym dyskusja? Jaka to jest powierzchnia zalewu, domki na wodzie budują na wielkopowierzchniowych akwenach.Pomylscie ile będzie nieczystosci w wodzie. Bez domków trzeba czyścić co kilka lat.Jak korzystać z takiej wody choćby do kąpieli.
Ludzie,o czym dyskusja? Jaka to jest powierzchnia zalewu, domki na wodzie budują na wielkopowierzchniowych akwenach.Pomylscie ile będzie nieczystosci w wodzie. Bez domków trzeba czyścić co kilka lat.Jak korzystać z takiej wody choćby do kąpieli.