Czy rozpoczęło się już czyszczenie miasta z reklam, które szpecą nasze otoczenie?
Pod koniec ub. roku Rada Miejska w Starachowicach przyjęła uchwałę, której celem jest uporządkowanie przestrzeni publicznej i poprawa wizerunku miasta. Chodzi o obiekty małej architektury, tablice i urządzenia reklamowe oraz ogrodzenia, które mają mieć określone gabaryty, standardy oraz materiały, z jakich mogą być wykonane.
Zgodnie z projektem uchwały podzielono miasto na dwie strefy: pierwszą i drugą. W pierwszej wydzielono sześć terenów: A - Wierzbnik, B - Park, Szlakowisko, C - Lubianka, D - Pasternik, E - Wielki Piec, F - Centrum, gdzie reklamy mają być ograniczone do minimum. To tereny krajobrazowe i kulturowe, gdzie ma obowiązywać całkowity zakaz reklam za wyjątkiem witryn sklepowych i szyldów, które mają informować o prowadzonej działalności. Zabronione jest umieszczanie tablic, czy banerów za wyjątkiem tzw. potykaczy (tj. reklam na chodniku) oraz składanych menu, które mogą być wystawiane na chodnik.
W pierwszej strefie zabrania się również umieszczania urządzeń reklamowych na ogrodzeniach, terenach cmentarzy, mostach, wiaduktach, kładkach, drzewach, latarniach, obiektach urzędów administracji rządowej i samorządowej (ma to dotyczyć także szkół i ich ogrodzeń).
W pozostałej części miasta ma panować większa swoboda reklamowa, ale reklamy nie mogą być usytuowane w pobliżu zabytków, m.in. przyrodniczych. Nie mogą rozpraszać uwagi kierowców nadmiernym światłem. Powinny być wkomponowane w elewację budynku.
Na dostosowanie się do nowych przepisów służby miejskie dały sobie rok. Na jakim etapie jest realizacja uchwały? Czy szpecące miasto elementy reklamowe są już usuwane? Jeśli tak, to gdzie?
Jak informują służby miejskie, dopiero po upływie roku, gmina będzie mogła egzekwować postanowienia uchwały zmierzającej do przystosowania przestrzeni miejskiej do jej zapisów.
Aktualnie gmina i gminne jednostki nie przedłużają umów dzierżaw pod reklamy, które nie odpowiadają wymogom uchwały. Obserwujemy także zainteresowanie wymienionymi zmianami ze strony przedstawicieli firm oraz osób prywatnych na terenie, których umiejscowione są reklamy. Pracownicy Referatu Urbanistyki i Planowania Przestrzennego - jak informuje kierownik Szymon Jarosz, otrzymują telefony z pytaniami w tej sprawie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze