W Starachowicach z roku na rok ubywa uczniów, a koszty utrzymania szkół rosną. Jeśli obecny trend demograficzny się utrzyma, w 2035 roku w miejskich podstawówkach może uczyć się zaledwie 1710 dzieci. To spadek o około 40 proc. w porównaniu z obecną liczbą. O finansach, problemach kadrowych i bezpieczeństwie uczniów dyskutowali samorządowcy.
W starachowickich szkołach podstawowych uczy się obecnie 2849 dzieci. Jak wskazywał Marcin Gołębiowski, zastępca prezydenta Starachowic, analiza statystyk urodzeń i utrzymujący się spadek liczby uczniów pokazują, że w kolejnych latach samorząd będzie musiał zmierzyć się z poważnymi wyzwaniami.
- Patrząc na statystyki dotyczące urodzeń i biorąc pod uwagę fakt, że rok do roku w ostatnim czasie liczba dzieci spada o ok. 100, w 2035 roku może być 1710 dzieci w podstawówkach - mówił Marcin Gołębiowski.
Jednocześnie rosną potrzeby związane z kształceniem specjalnym. W szkołach podstawowych jest 90 uczniów z orzeczeniami, a w przedszkolach – 30.
W 2025 roku gmina Starachowice zaplanowała ponad 85 mln zł na oświatę i wychowanie. Największą część tej kwoty pochłaniają wynagrodzenia nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi. Kolejne pozycje to opłaty za media, zakup materiałów, usługi i remonty.
Jak podkreślał zastępca prezydenta, wydatki na oświatę rosną z roku na rok. Na oświatę idzie ok. 100 mln zł - 30 proc. tych kosztów ponosi samorząd.
- Wzrost kosztów wydatków na oświatę rok do roku to około 2,8 proc. Staramy się optymalizować te koszty - zaznaczył M. Gołębiowski.
Do sytuacji w starachowickiej oświacie odniósł się radny Dariusz Lipiec. Zwrócił uwagę na pozytywy i problemy, które wymagają rozwiązania. Wśród atutów wymienił mniej liczne klasy oraz inwestycje i projekty służące uczniom. Z drugiej strony wskazał na trudności kadrowe i brak w pełni wykwalifikowanych nauczycieli niektórych przedmiotów.
- Rynek pracy musi być atrakcyjniejszy, dodatek motywacyjny musi być wyższy, na to ma wpływ gmina. Damy radę to zrobić. Ile ludzi pójdzie na studia, to zależy od nas - mówił D. Lipiec wskazując na obciążenie nauczycieli pracą. Jak podkreślał, wielu z nich pracuje na półtora etatu, pracując 40 godzin a nie 18 tygodniowo.
Innym problemem jest sytuacja pracowników administracji i obsługi w kontekście zapewnienia bezpieczeństwa w szkołach.
- Mamy małe szanse na ochronę naszych dzieciaków, pozostaje tylko modlitwa - dodał. D. Lipiec.
Kwestie bezpieczeństwa podnosili radni Konrad Rączka i Tomasz Andrzejewski. W listopadzie w szkołach mają odbyć się próbne ewakuacje. W SP nr 1 i 9 przewidziano utworzenie miejsc tymczasowego ukrycia.
K. Rączka zwrócił uwagę na potrzebę przygotowania szkół na wypadek alertów, zagrożeń i konieczności ewakuacji. Postulował o dostosowanie placówek, w tym montaż rolet. Proponował wprowadzenie tzw. bonu dla nauczycieli za organizację eventów itp. (dofinansowane przez przedsiębiorców), co byłoby z korzyścią dla środowiska oświatowego i sektora gospodarki integrując środowisko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawie jak w tym dowcipie . Na spowiedzi ksiądz pyta Jasia : -A do kościoła chodzisz? -A bo to buty mam? -Jasiu, a na jabłka chodzisz? -A bo to już są???
Dyrektor szkoły mówi na forum", że mamy małe szanse na ochronę naszych dzieciaków... i pozostaje tylko modlitwa" ??? To jest dopiero news dnia.
Oświata leży, bo jest nieudolnie zarządzana. Potrzebne pilne wietrzenie gabinetów w Urzędzie, Starostwie oraz placówkach oświatowych. To wszystko składa się na taki rozpaczliwy obraz...
Dobrym przykładem zarządzania jest MOGiK przy ul. Glinianej . Tam emerytowany ekolog(stróż) od kilku dni zdmuchuje hałaśliwą dmuchawą liście z chodnika na trawę. Te same liście wracają na chodnik, więc znowu je zdmuchuje.Kiedyś grabiono liście z trawników ale teraz mamy postęp technologiczny . W pobliżu na terenie SP11 MCRiW kosi duże boisko trawiaste przez trzy dni ...kosą spalinową. Ktoś tym pracownikom kazał wykonywać te bzdurne prace na nasz koszt ... Myślę, że dyrektorzy placówek...
Radny Rączka w ramach bezpieczeństwa powinien wrócic do ochrony zachodniej granicy,bo kiedyś ofiarnie to robił ramię w ramię z odklejonym Bąkiewiczem ...A tak na marginesie to jakie ma wykształcenie , żeby coś doradzać ?
Prawie jak w tym dowcipie . Na spowiedzi ksiądz pyta Jasia : -A do kościoła chodzisz? -A bo to buty mam? -Jasiu, a na jabłka chodzisz? -A bo to już są???
Dyrektor szkoły mówi na forum", że mamy małe szanse na ochronę naszych dzieciaków... i pozostaje tylko modlitwa" ??? To jest dopiero news dnia.
Oświata leży, bo jest nieudolnie zarządzana. Potrzebne pilne wietrzenie gabinetów w Urzędzie, Starostwie oraz placówkach oświatowych. To wszystko składa się na taki rozpaczliwy obraz...