Futboliści Familijnego Klubu Sportowego Łazy jak strzelają już bramki, to z gatunku stadiony świata. W poprzednim spotkaniu, kapitalnym uderzeniem z ponad 40 metrów popisał się Kamil Strycharski. W ostatnią niedzielę kwietnia, Hubert Ciepluch w doliczonym czasie gry zapewnił zwycięstwo gospodarzom. Starachowiczanie pokonali przed własną publicznością rezerwy kunowskiej Stali.
Nasz kapitan popisał się fenomenalnym uderzeniem z zza pola karnego, po rzucie wolnym z ok. 35 metrów. Trafienie śmiało może kandydować do miana gola kolejki - stwierdził Konrad Rączka, prezes Familijnego Klubu Sportowego Łazy Starachowice. Gospodarze przez blisko godzinę musieli radzić sobie w osłabieniu. Czerwoną kartką w 35. minucie ukarany został Zdobysław Misiałkiewicz. – Zagraliśmy z ambicją i zębem. Spotkanie wygraliśmy charakterem. Brawa należą się całej ekipie. Ciuchcia jedzie dalej – dodał zadowolony prezes Rączka.
W niedzielę na ławce rezerwowych, po raz pierwszy zasiadł Mariusz Wójcik, który zastąpił duet szkoleniowców Paweł Brzozowski – Przemysław Krzewicki. - To tylko tymczasowe rozwiązanie z powodu wyjazdów urlopowych trenerów. Dla Mariusza Wójcika był to debiut w takiej roli, jeśli chodzi o piłkę seniorską. Debiut od razu udany. Dziękujemy szkoleniowcowi Juventy, życząc mu sukcesów. Na wysokości zadania stanął nasz kierownik Tomasz Jackowski, który współpracował z trenerem Wójcikiem - zaznaczył sternik FKS.
B klasa, gr. III
*16. kolejka (28 kwietnia)
FKS ŁAZY STARACHOWICE – STAL II KUNÓW 1:0 (0:0)
1:0 Hubert Ciepluch (90+5)
Sędziował: Grzegorz Muchacki (Kielce)
FKS ŁAZY: G. Wójcik - Strycharski, Dobrucki, Misiałkiewicz CzK 35 min., Sadkowski, Roman (46. Koston), Grudniewski, Maciąg (72. Sikora), Mikosza (63. Klepacz), Madejski, Ciepluch. Trener: Mariusz Wójcik.
fot. FKS Łazy Starachowice
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze