Reklama

Rynek w Wierzbniku przebudowany - zmiany dla lepszego: więcej zieleni, plac zabaw i spotkań. Mieszkańcy i przedsiębiorcy mają różne oczekiwania. Czy planowane zmiany trafią w potrzeby społeczności?

- To nie jest Sandomierz, tu nikt do kawiarenek nie będzie przychodził - nie mają wątpliwości mieszkańcy i przedsiębiorcy prowadzący działalność usługowo-handlową w rynku przeciwni koncepcji zagospodarowania placu, co jeszcze bardziej utrudniłoby im działalność. Jedyne, czego się domagają to więcej miejsc postojowych!

Przebudowany dekadę temu rynek w Wierzbniku ma zmienić swe oblicze. Miasto chce wrócić do pierwotnej koncepcji zielonego rynku, dlatego ma zniknąć część betonowych płyt. W planach są nasadzenia drzew w południowej części rynku, jak również od strony północnej, co będzie się wiązało z usunięciem części płyt betonowych. Siłą rzeczy ograniczy to i tak już mocno niedostępną strefę do parkowania. Ma tu także powstać plac zabaw i strefa do spotkań dla mieszkańców. Plany zakładają zmiany kierunku jazdy ulic jednokierunkowych.

A czego oczekują mieszkańcy rynku i przedsiębiorcy prowadzący tam działalność? W czwartkowe popołudnie na rynku odbyło się robocze spotkanie, podczas którego uczestniczy wyrazili swoje pomysły i oczekiwania.

Reklama

- To nie jest Sandomierz, nikt tu nie będzie do kawiarenek przychodził! - mówiła Magdalena Gorycka. - Więcej zieleni - tak! Rynek jest nieestetyczny, nieładny to fakt. 

- Mówi się, że remontu wymagają kamienice, że prywaciarz powinien wyremontować, ale z czego? - pytali retorycznie.

- Nie ograniczać ruchu kołowego, zwiększyć bezpłatne parkowanie i ograniczenia zdjąć - postulowali!

- Przeżyliśmy ciężko rewitalizację bardzo finansowo to odczuliśmy. Trzeba było dofinansowywać interes, żeby przetrwać. Potem uchwała krajobrazowa. Gdybyśmy wiedzieli, że taka sytuacja, nie pchalibyśmy się w to - mówili.

Reklama

- Zostawcie rynek w spokoju! Róbcie kosmetykę, więcej miejsc postojowych!

Igor Klar proponował, by na płycie rynku urządzić parking wzorem Niepołomic, bo całe życie nie toczy się na płycie rynku, tylko okazjonalnie jakieś imprezy.

- Nikt nie będzie biegał za miejscem postojowy, każdy chce zaparkować pod sklepem, pod samym nosem!

- Chcemy miejsc postojowych, bez klientów biznes nie istnieje a ludzie nie przyjdą jak nie podjadą pod sam sklep. Rynek to działalność usługowa i handlowa a nie gastronomia - to nie ma racji bytu w Starachowicach

Reklama

Padł wniosek o odłożenie tematu rynku, bo temat jest gorący i grają niepotrzebnie emocje

- Niech miasto przedstawi koncepcje a mieszkańcy się do tego ustosunkują. Szkoda, że miasto robi swoje, nie konsultując tego z mieszkańcami - takie przykre wnioski padły na koniec.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ciekawe - niezalogowany 2024-08-30 09:11:42

    Jak widać pan prezydent ma coraz większą rzeszę zwolenników - Rynek , sprzedaż działek, spalarnia śmieci. Ciekawe czy do końca swojej ostatniej kadencji chociaż raz wysłucha głosu mieszkańców czy też będzie wymyślał coraz to nowe absurdalne roboty...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2024-08-30 10:07:24

    Wszystko na nie najważnie są miejsca parkingowe i nic więcej. Tam powinien być całkowity zakaz ruchu tylko wjazd na czas dostaw. W innych miastach nie ma parkingów i ruchu i jest dobrze. Tu nie chodzi o kupujących tylko sprzedawcy chcą mieć samochód przed sklepem. Wystarczy zobaczyć ulice Spółdzielczą samochody parkują nawet między słupkami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2024-08-31 13:47:55

    Nie będzie ruchu drogowego Nie będzie Rynku,zostanie pustelnia Takie mamy czasy.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama