Stan zagrożenia epidemicznego w kraju sprawił, że wszyscy nagle z dnia na dzień znaleźliśmy się w innej, zupełnie nowej rzeczywistości.
Każdy na swój sposób próbuje sobie z tym radzić. Doradców i "dobrych" rad nie brakuje. Czy słuszne? Nie mnie oceniać. Z perspektywy rodzica muszę jednak skrytykować polecane uczniom w sieci zdalne lekcje. Powtórka z czasownika w klasie szóstej sprowadza się do łączenia sylab w dźwięki, jakie wydają zwierzęta. Myślę, że przedszkolak nie miałby problemu. Rozumiem, że trzeba uczniów czymś zająć. Ale naprawdę trudno zmotywować 13-latka do takiego zadania - zauważa rodzic.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze