Mieszkanka domu przy ul. Jana Pawła II w Starachowicach, w czwartek (11 stycznia) dołączyła do listy osób, którym życie uratował czujnik tlenku węgla. Po godz. 20, kobieta skontaktowała się z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej, informując ratowników o niepokojącym sygnale. Na miejscu okazało się, że w mieszkaniu pojawił się czad.
Wykonany przez strażaków pomiar dał odpowiedź na pytanie, w jak niebezpiecznej pułapce znalazła się starachowiczanka. - To wartość, która w ciągu 2-3 godzin mogła doprowadzić do śmierci - stwierdził Marcin Nyga, oficer prasowy KP PSP.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
To ten sam dom co dzień wcześniej gasili komin??