To będzie prawdziwa perełka, zbliżającej się wielkimi krokami gali finałowej mistrzostw Polski w kickboxingu w formule oriental rules seniorów, juniorów, a także weteranów. 8 grudnia w miejskiej hali sportowej przy ul. Jana Pawła II w Starachowicach wychowanek Dragona Adrian Gunia stoczy swój kolejny zawodowy pojedynek. Rywalem tegorocznego mistrza Europy juniorów będzie doświadczony Ukrainiec. Jak wyglądać będą przygotowania starachowiczanina do gali, w jakim nastroju jest przed walką? O tym i nie tylko w rozmowie z TYGODNIK-iem.
TYGODNIK: Zanim kibice zobaczą cię w starachowickim ringu, fani sportów walki trzymali za ciebie mocno kciuki podczas gali Masters Series Piaseczno Fight Night VIII. Na początku października okazałeś się zwycięzcą walki rankingowej w kat. 63,5 kg. Jak smakuje wygrana?
A. GUNIA, REPREZENTANT DRAGONA STARACHOWICE: - Na ten moment czekałem długo. Dlaczego? Po tym, jak w 2018 r. sięgnąłem po tytuł mistrza Polski juniorów, a także tytuł najlepszego zawodnika w tej kategorii wiekowej, miałem nadzieję na propozycję stoczenia pojedynku na zasadach zawodowych. Starcie z Marcinem Kalińskim z warszawskiej Palestry, w trakcie gali w Piasecznie to mój drugi pojedynek na zawodowych ringach. Drugie podejście okazało się również zwycięskie. Czy można porównać oba, dotychczasowe starcia? Na pewno, w drugim poprzeczka była zawieszona wyżej niż za pierwszym razem. Rywal to medalista mistrzostw Polski w K-1. Walka była trudna.
Całą rozmowę z Adrianem Gunią przeczytacie w poniedziałkowym (28 października) wydaniu TYGODNIK-a. Zapraszamy do kiosków i dobrych punktów sprzedaży.
fot. archiwum klubu Dragon Starachowice
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze