Tacy sąsiedzi to skarb – mogą powiedzieć członkowie rodziny, mężczyzny mieszkającego na parterze w jednym z bloków przy ul. Prądzyńskiego w Starachowicach. W czwartkowy (12 marca) wieczór, na miejsce wezwano ratowników medycznych oraz zawodowych strażaków. Wszystko po to, by zachować wszelkie środki ostrożności.
Ok. godz. 18.20 zostaliśmy poinformowani o mężczyźnie z którym nie można było nawiązać kontaktu. Jego nieobecnością zaniepokoili się sąsiedzi, którzy powiadomili służby ratunkowe - relacjonował Damian Sławek, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Strażacy próbowali dostać się do mieszkania, wchodząc przez balkon. - Przez okno zauważono, iż mieszkaniec o którym była mowa w zgłoszeniu znajduje się w środku. Podjęto decyzję o wejściu do mieszkania. Na miejscu obecny był zespół ratownictwa medycznego, pod opiekę którego trafił starachowiczanin. Interwencja zakończyła się szczęśliwe – zaznaczył dyżurny Sławek.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze