Choć w ostatnim tygodniu aura spłatała figla i śnieg przykrył "przykre kwiatki" na trawnikach i chodnikach, niestety psich odchodów nie brakuje. Coraz częściej można w coś po prostu wdepnąć, zwłaszcza teraz w okresie odwilży, gdyż jest wiele pozostałości po zimie. Irytuje to mieszkańców miasta, którzy dają temu wyraz za pośrednictwem radnych miejskich. Ci interweniują na sesjach, dopytując, co z koszami na śmieci i woreczkami na psie odchody. Jak poinformował prezydent Marek Materek, na kwietniowej sesji będzie przedstawiał radnym projekt uchwały, która ma zabezpieczyć pieniądze na ten cel.
- Chcemy je zakupić jeszcze w tym roku - mówił prezydent. - Kłopot będzie z torebkami, w nie mieszkańcy będą musieli się raczej sami zaopatrzyć - dodał.
Póki co na terenie miasta jest 10 koszy na psie odchody. To zdecydowanie za mało na 50 tysięczne miasto.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze