Na 10 dni starachowicki Hotel Europa stał się prawdziwą kuźnią talentów, a to za sprawą Mistrzowskich Warsztatów Agaty Steczkowskiej, które miały miejsce od 6 do 17 lipca.
Agata, Paweł i Jacek, trójka rodzeństwa z Muzykalnej Rodziny Steczkowskich, po raz drugi zawitała do Starachowic z mistrzowskimi warsztatami.- Mistrzowskie warsztaty w tym roku odbywają się już po raz dwunasty - informuje Róża Steczkowska, manager warsztatów, prywatnie córka Agaty Steczkowskiej. Po raz drugi przyjechaliśmy do Hotelu Europa w Starachowicach, ponieważ jest to wspaniałe miejsce, właściciele hotelu są ludźmi otwartymi na sztukę i naszą kreatywność.
- Przygotowaliśmy aż 14 warsztatów prowadzonych przez prawdziwych mistrzów, niesamowitych ludzi z pedagogicznym podejściem. Oni potrafią do siebie przyciągać ludzi i zarazić innych tym, co sami kochają - mówi Agata Steczkowska. Przyjechali ludzie z całej Polski, ale także z Ameryki i Australii, łącznie ponad sto osób w wieku od 2 do 62 lat. Warsztaty mają charakter rodzinny. Przyjeżdżają rodziny z dziećmi, rodzeństwa - dodaje A. Steczkowska.Wszyscy mieli niepowtarzalną okazję poznać swoje twórcze możliwości i szlifować kunszt pod okiem mistrzów. I tak warsztaty prowadzili: Agata Steczkowska, Paweł Steczkowski, Jacek Steczkowski,Jacek Żelazek, Beata Granza, Jerzy Krystyn Olszewski, Szymon Szcześniak, Robert Buszta, Monika Molenda, Dorota Nowakowska, Katarzyna Lewandowska, Marcin Bondarowicz i Agnieszka Józefina Sasim.
Dla uczestników przygotowany zostały warsztaty: chóralne, instrumentalne, indywidualna emisja głosu, techniki studyjne, warsztaty lutnicze, rzeźbiarskie, paper design, plastyczne, fotograficzne, warsztaty autoprezentacji i wystąpień, warsztaty taneczne oraz filmowe.- Na warsztatach możesz spróbować czegoś czego jeszcze nigdy nie robiłeś, odnaleźć swoją pasję tam gdzie się tego nie spodziewasz i przełamać własne ograniczenia - to idea spotkań -mówi A. Steczkowska.
- Dla naszego hotelu to ogromna radość móc gościć Mistrzowskie Warsztaty Agaty Steczkowskiej i nie lada wyzwanie. Mały klient, to najbardziej wymagający klient i zarazem szczery - mówi Emilia Boryczka, zastępca dyrektora hotelu. My musimy sprostać jego oczekiwaniom. Mam tutaj na myśli np. menu, które na czas warsztatów zostało przystosowane dla dzieci. I tak np. codziennie smażymy ok. 400 sztuk racuszków na śniadanie, naleśników znacznie więcej, serwujemy specjalnie pizze, spaghetti, czyli to co dzieci lubią najbardziej - dodaje E, Boryczka. Na co dzień nie gościmy tak dużej liczby dzieci, ale bardzo lubimy okres kiedy odbywają się warsztaty i na korytarzach słychać śmiech dzieci. To bardzo wesoły okres dla całego hotelu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze