Prowadzone przez starachowicką policję postępowanie ma dać odpowiedź na pytanie kto i dlaczego podłożył ogień pod opuszczony budynek przy ul. Kopalnianej w Starachowicach.
Zagrożenie – jak informują strażacy – było na tyle, iż ogień mógł rozprzestrzenić się w sąsiednie miejsca. Na szczęście w porę, udało się opanować żywioł.
Z pierwszych informacji, jakie dotarły do strażaków miało wynikać, że doszło do zadymienie. Po przybyciu, stwierdzono pożar budynku socjalno-biurowego (pustostan). Działania ratowników polegały m.in. na wejściu strażaków zabezpieczonych w sprzęcie ochrony dróg oddechowych z linią W-52 do wnętrza budynku i ugaszeniu palących się pozostałości mebli oraz zgromadzonych śmieci. Drugi prąd wody został podany na dach budynku i zewnętrze ściany.
W międzyczasie przeszukano pozostałe pomieszczenia przy pomocy kamery termowizyjnej. W budynku nie stwierdzono obecności osób postronnych. Po oddymieniu pomieszczeń nadpalone elementy zostały wyniesione na zewnątrz i przelane wodą. - Podjęte decyzje pozwoliły na szybkie zlokalizowanie pożaru i ograniczenie jego rozprzestrzeniania na dalszą cześć konstrukcji dachowej. W celu dotarcia do ukrytych zarzewi ognia wykorzystano kamery termowizyjnej – twierdzi KP PSP Starachowice.
R.R.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze