Bryg. Marek Kaczmarczyk, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach przeszedł na zasłużoną emeryturę. Podczas piątkowej uroczystości dziękował dotychczasowym współpracownikom. - Ustępuję ze stanowiska w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku – stwierdził. Starachowicką jednostką jako pełniący obowiązki ma kierować Wiesław Ungier, dowódca JRG w Skarżysku-Kam.
Kaczmarczyk pracował w straży pożarnej 30 lat. Zaczął służbę w Komendzie Rejonowej Straży Pożarnej w Kielcach, przez ostatnie osiem lat był szefem starachowickich strażaków.
- Ma na swoim koncie wiele sukcesów. M.in. dzięki jego zaangażowaniu Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Starachowicach wzbogaciła się o cenny sprzęt. Komendant aktywnie włączał się w działalność społeczną, biorąc udział w akcjach profilaktycznych, szkoleniach, ale przede wszystkim stając na wysokości zadania w działaniach, jakie kończyły się ratowaniem ludzkiego życia – wyliczał zasługi Robert Sabat, zastępca świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego PSP. - Należy do ludzi, którzy do pracy przychodzili z uśmiechem na ustach. A takie podejście jest gwarancją sukcesów – dodał.
Były już szef starachowickich strażaków nie szczędził miłych słów m.in. pod adresem policji, Straży Miejskiej, pogotowia ratunkowego, Harcerskiej Grupy Ratowniczej, a także lokalnych mediów. - Dzięki tym osobom udało się zbudować system ratowniczo-gaśniczy, który znakomicie funkcjonuje. Strażakiem byłem i będę zawsze. Ta formacja zostanie w sercu na długo. To w niej spędziłem połowę życia i wiem jakie ma znaczenie – zaznaczył Kaczmarczyk.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze