Na początku lat 90. XX wieku powstały w Starachowicach dwa prototypy samochodów z przeznaczeniem głównie dla wojska: STAR 1344 i 1366, z układami napędowymi 4x4 i 6x6. W ich tworzeniu brali udział węgierscy konstruktorzy z Csepel`a. Miały one zastąpić swoich poprzedników: STARa 244 i 266. Niestety nie trafiły do masowej produkcji.
- Niestety mimo swoich zalet STAR 1344 nie wszedł do masowej produkcji FSC, gdyż w tym samym czasie pojawiła się w Starachowicach firma MAN. Po przejęciu fabryki przez niemiecki koncern skreślono go z listy produkcyjnej pod koniec lat 90. - mówi Maciej Pawlus, który unikatowym pojazdem zainteresował się 1,5 roku temu. - Zarówno STAR 1344, jak i 1366 od początku testowano w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku. Odnalazłem tam jedyny zabudowany prototyp samochodu STAR 1344. Były podobno dwa, ale jeden został zezłomowany ponoć jeszcze w fabryce - dodaje pan Maciej.
Jego brata pewnie czekałby podobny los, gdyby nie zamiłowanie do motoryzacji i chęć ocalenia kawałka historii FSC przez pana Macieja, który pochodzi z Przemyśla, a mieszka wraz z żoną Moniką w Tarnowie.
- Nawiązałem kontakt z Instytutem. Okazało się, że faktycznie ta ciężarówka stoi u nich od 20 lat. Była na sprzedaż. Ale dopiero po kilku miesiącach udało mi się ją nabyć. Cena nie była niska, ale do przyjęcia. To tajemnica handlowa - dodaje.
Dopiero 7 września br. pan Maciej, razem z żoną stali się właścicielami jedynego takiego pojazdu w Polsce. Obecnie ciężarówka znajduje się u taty pana Maciej pod Przemyślem.
- Tam ma odpowiednie warunki, jest garażowana. - Pojazd jest w dobrej kondycji technicznej. Ma nieduży przebieg, bo właściwie był tylko testowany. Nie zamierzam go jednak wykorzystywać zarobkowo, chcę go zarejestrować jako pojazd zabytkowy i pokazywać na zlotach zabytkowych pojazdów - mówi pan Maciej, który STARa 1344 zamierza pokazać starachowiczanom na przyszłorocznym Zlocie "Legenda STARa".
W 1992 roku Zakłady Starachowickie STAR S.A. zorganizowały w Sulejówku na terenie WITPiS jazdy testowe dla przedstawicieli prasy motoryzacyjnej. Samochody w barwach maskujących, gotowe do produkcji podstawiono do dyspozycji zaproszonych gości. Oceny były jednoznaczne. Chwalona była zwrotność Starów, wysoka zdolność i łatwość pokonywania ciężkiego terenu, dynamika, lekko pracujące mechanizmy i odczucie sporo wyższej mocy silnika niż w rzeczywistości. Mimo tych bardzo pozytywnych i przychylnych ocen, mimo zainteresowania odbiorców zagranicznych nowe Stary 1344 i 1366 nie trafiły do produkcji.
- Mam poczucie, że ocaliłem części polskiej historii, tym bardziej, że prawdopodobnie ten samochód zostałby zezłomowany - mi pan Maciej, na co dzień pracownik Urzędu Miasta w Tarnowie. - To pojazd unikalny, jedyny taki, nie ma takiego drugiego - mówi fan motoryzacji, który ma w sowim dorobku kilka innych ciężarówek. - Mój tato pracuje jako kierowca PKS od 43 lat. Zawsze miałem sentyment do polskiej motoryzacji.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Mój star ek