Z interwencją zadzwonił do nas mieszkaniec ulicy Starachowickiej. - Od dłuższego czasu koło mojego domu wałęsa się bezdomny pies. Przez jakiś czas dawałem mu jeść i pić, jednak od ostatniego czasu pies zaczął być bardziej agresywny. Zagryzł mi parę kur. Podejrzewam, że pies został przez kogoś podrzucony. Znudził się i trzeba było coś z nim zrobić. Takie przypadki są częste. Co mam zrobić, żeby ktoś wziął psa? Przecież to nie mój zwierzak, ktoś powinien się nim zająć, a do tej pory nikt nie chce mi pomóc - skarżył się.
Poradziliśmy mężczyźnie by skontaktował się z właścicielką schroniska w Marcinkowie. On jednak zadzwonił na policję, która z kolei skierowała w podane miejsce właścicielkę schroniska. - Próbowano złapać psa, ale za pierwszym razem się nie udało. Mam nadzieję, że sprawa jednak zostanie rozwiązana.
Mieszkańcy Wąchocka przyznają, że szczególnie w okresie letnim widują bezdomne psy, których pozbyli się ich właściciele. Przypomnijmy gmina Wąchock na program związany z zapobieganiem bezdomności zwierząt przeznaczyła w tym roku 60 tys. zł.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
W Marcinkowie nie ma schroniska! Tylko hotel dla Zwierząt, proszę nie mylić tych dwóch pojęć.