Reklama

(pod)Miejskie historie. Szlakiem Stefana Żeromskiego cz.3

Zaskakujący Stefan Żeromski. Im głębiej w jego życiorys wchodzimy, tym więcej zaskoczeń - jedno jest pewne, bawić to on się potrafił. Przykłady?

Wysłaliśmy aptekarza po prowianty, tj. wódeczkę z kroplami pomarańczowymi, chleb, masło, wędliny, delikatesy - damy usiadły i oddały się zadumie (...) Zaczęto je zabawiać, Byłem zły jak mandryl, gdyż nabierające humory damy poczęły podczas miłosnych wynurzeń (...) wydawać piski, jakie wydaje tylko kocia krtań w marcu (...) Damy piły jak gąbki, jadły bez miłosierdzia i potęgowały tony swego głosu. Gdy ukazało się dno flaszy, rozebrano damy do koszulek (...) tańczą kontredansa zanosząc się od śmiechu. Wreszcie opadają na posłanie i kojarzą się wśród chichotu ten z tą, to znowu z drugą (...) Za chwilę sam dołączyłem do tej kupy (...) ludzi. 

Oto prawdziwie erotyczna narracja, którą z jakiś - nie do końca zrozumiałych powodów - pomija się zupełnie w szkole. O ileż przyjemniej czytałoby się powieści Żeromskiego, gdyby mieć świadomość, że nie był doskonały. Ba, że do tej doskonałości było zdecydowanie daleko. 

Reklama

Wracając jednak tematu miłosnych uniesień, to 22 marca Nata - żona doktora, a siostra Anieli - dała się pierwszy raz pocałować w usta. Tak, to jest ten czas, gdy Stefan rozgaszcza się już w ramionach kolejnej kobiety. Gdy leży złożony chorobą to Natuchna przynosi mu bukiecik fiołków i zamglonymi oczami snuje opowieść, co by było gdyby...Ale też pamiętajmy, ze kochając panią doktorową, nie zapomina jeszcze o Anieli. 

Zacząłem ją bałamucić. Doprowadziłem ją do tego, że w gabinecie pozwoliła mi się ujrzeć bez wstydliwości w stroju nowo narodzonej Ewy.- zapisał w Dziennikach. I to ona stanęła na drodze "związku", gdyż pochłonięta zazdrością rozpowiedziała tu i tam, że jej siostra "zdążą do nierządu". 

Reklama

...

Nałęczów. 

Wyszedłem wczoraj na spacer. Spotkałem Prusa asystującego pewnej damie... - czytamy na kartach prywatnych zapisków i zdaje się, że była to właśnie Oktawia Rodkiewiczowa, która zostanie zoną naszego pisarza. Była córka lekarza, pasierbicą dyrektora uzdrowiska w Nałęczowie. Gdy poznała Stefana była wdową po powstańcu styczniowym, z którym miała córeczkę - Henię. Stefanowi urodziła syna Adama. Była kobietą niezwykłą - pełniła funkcję administratorki Zakładu Leczniczego w Nałęczowie, tworzyła życie kulturalne i literackie uzdrowiska, organizując wieczorki, koncerty, występy teatralne; prowadziła bibliotekę uzdrowiskową. Utworzyła orkiestrę, która koncertowała w parku zdrojowym na Wyspie Miłości.

Reklama

Stworzyła Stefanowi wspaniały dom. W mieszkaniu Żeromskich często bywali literaci - Andrzej Strug, Wacław Sieroszewski, Antoni Górski, Maria i Henryk Gierszyńscy, którzy prowadzili artystyczno-polityczne dyskusje. Bywała także, zaprzyjaźniona z Oktawią, słuchaczka wykładów na Sorbonie, Jadwiga Sienkiewiczówna. Oktawia była dla Stefana prawdziwą partnerką intelektualną. Ona go pokochała, ale matka i ojczym Oktawii bojkotowali jej wesele z Żeromskim. Matka uważała, że Oktawia zasługuje na kogoś o bardziej ustabilizowanej pozycji życiowej, więc guwerner według niej nie byłby dobrym zięciem. A jednak do ślubu doszło. Najlepiej na tym ślubie wyszedł sam Stefan, który dzięki znajomościom Oktawii dostał pracę w Bibliotece w Rapperswil, a to oznaczało trzyletni pobyt w Szwajcarii. Ona brała na swoje barki całe gospodarstwo domowe, była bardzo zaradna i nastawiona na niesienie pomocy innym. Mężowi pomagała także w pracy, robiła np. notatki i zbierała w bibliotece informacje przydatne do powieści "Popioły". Gdy carska cenzura skonfiskowała rękopis, ona uruchomiła swoje znajomości, by go odzyskać. W 1899 urodził im się syn - Adaś, u którego w wieku nastu lat zdiagnozowano u niego gruźlicę - zmarł mając lat 19, co dla Stefana i Oktawii było ogromną tragedią. 

Oktawia z biegiem lat zaczęła zmagać się z załamaniami nerwowymi, które kończyły się pobytem w szpitalu. To zaczęło oddalać od siebie małżonków, a Stefan Żeromski zaczął odczuwać małżeństwo jako ciężar. W jego życiu pojawia się kolejna kobieta. 

Reklama

W Paryżu poznał młodszą o 24 lata Annę Zawadzką i stracił dla niej głowę. W 1913 roku przyszła na świat ich córka Monika. Anna używała nazwiska Żeromska, chociaż formalnie nie miała do tego prawa, bo Stefan i Oktawia nigdy się nie rozwiedli. 

Przez wiele lat uważano, że Stefan Żeromski zmienił wyznanie i przeszedł na kalwinizm, by zerwać więzy z Oktawią i ożenić z Anną. Taką wersję popularyzowała też sama Anna Zawadzka i córka Monika. Dla umocnienia tej wersji pisarz został pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie.

Reklama

Żeromski zapisał Annie i Monice wszystkie prawa i swój dobytek w testamencie. Zmarł w 1925 roku. Oktawia przeżyła go o 3 lata. 

Aneta Marciniak

Aplikacja starachowicki.eu

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2025 18:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama