Pierwsze siwe włosy, pierwsze przebarwienia. Jak zmienia się pielęgnacja po 30. roku życia?

Po 30. roku życia organizm zaczyna produkować mniej kolagenu, u kobiet i mężczyzn rocznie ubywa go o ok. 1–1,5 procent, a w wieku 30–40 lat mężczyźni wytwarzają go już o 15 procent mniej niż w wieku 20–25 lat. Mniej więcej w tym samym okresie, w czwartej dekadzie życia, pojawia się pierwszy siwy włos. Z kolei skumulowana ekspozycja na promieniowanie UV z poprzednich dwóch dekad zaczyna być widoczna w postaci pierwszych posłonecznych przebarwień.

Niełatwo się pogodzić z tymi zmianami, ale dobra wiadomość jest taka, że wiele z nich można złagodzić za pomocą odpowiednio dobranych kosmetyków. Jakie składniki aktywne powinno się częściej stosować w tym wieku i jakie nawyki pomogą radzić sobie z pierwszymi oznakami starzenia?

 Pielęgnacja dojrzałej cery, czyli jak walczyć ze spadkiem kolagenu

Zmiany wynikające z wieku, pojawiają się stopniowo, początkowo niezauważalne lub bagatelizowane, stopniowo narastają. Skóra zaczyna wyglądać inaczej po południu niż o poranku, makijaż się roluje, a skóra wydaje się bardziej napięta i sucha niż jeszcze kilka lat temu. To pierwsze widoczne efekty spadku poziomu kolagenu, białka, które stanowi ok. 75% suchej masy skóry właściwej i odpowiada za jędrność, sprężystość i barierę ochronną naskórka.

Po 25–30. roku życia synteza kolagenu w organizmie stopniowo spada. U kobiet po menopauzie degradacja włókien kolagenowych przyspiesza o 30–35%. U mężczyzn proces jest łagodniejszy, ale również wyraźny, ok. 15% mniej kolagenu po 30. roku życia w porównaniu z dwudziestolatkiem to różnica, która z czasem staje się widoczna. Naskórek odnawia się wolniej (cykl odnowy z ok. 28 dni w wieku 20 lat wydłuża się do 40 i więcej dni po czterdziestce), więc pielęgnacja, która do tej pory działała, z czasem przestaje być wystarczająca.

Trzy aktywy z udokumentowanym, klinicznym działaniem na ten konkretny problem to retinol, witamina C i peptydy biomimetyczne. Retinol ma najsilniej zbadane właściwości przeciwzmarszczkowe, działa na poziomie cyklu odnowy naskórka i syntezy kolagenu. Witamina C w stabilnej formie L-askorbinianu (10–20%) to z kolei najmocniejszy znany antyutleniacz w pielęgnacji, neutralizujący wolne rodniki, które niszczą włókna kolagenowe od środka. Peptydy biomimetyczne (Matrixyl, Argireline, Snap-8) to w rzeczywistości krótkie łańcuchy aminokwasów, sygnalizujące skórze, by produkowała więcej kolagenu sama z siebie. Każdy z tych trzech aktywów dostępny jest dziś w polskich drogeriach w formie serum, kremu i preparatów dermokosmetycznych, w stężeniach od delikatnych (dla osób, które dopiero zaczynają) po profesjonalne (dla osób z doświadczeniem).

Jak tłumaczy ekspertka kosmetologii z drogerii Super-Pharm – Martyna Radziejewska, w artykule blogowym “Dobre serum z retinolem – ranking TOP 7. Te produkty mają składy na medal:

Retinol wprowadza się wieczorem, w niskim stężeniu 0,1–0,3%, dwa razy w tygodniu przez pierwszy miesiąc, potem stopniowo zwiększając częstotliwość do 3–4 razy w tygodniu i ewentualnie wyższe stężenie po 8–12 tygodniach tolerancji. Witaminę C najlepiej stosować rano, jako pierwszą warstwę po oczyszczeniu. Peptydów z kolei, można używać w dowolnym momencie, ponieważ nie powodują podrażnień.

 Jak spowolnić siwienie?

Pierwszy siwy włos w lustrze, dostrzeżony przy myciu rano albo przy goleniu, wywołuje zwykle bardzo silną, emocjonalną reakcję. Kulturowo przyjęło się, że pierwszy siwy włos to swoisty rytuał pożegnania młodości. A przecież w wieku 30-stu lat wciąż można czuć się młodo, wiele osób właśnie ten wiek określa jako prawdziwy początek życia w zgodzie ze sobą i realizowania swoich pasji. Jak więc sprawić, by włosy odzwierciedlały naszą duchową młodość odrobinę dłużej bez koloryzacji?

Mechanizm siwienia, nie zmienia koloru już obecnych na głowie włosów, to nowe włosy odrastają już bez swojego naturalnego koloru. Melanocyty (komórki barwnikowe) w mieszku włosowym z wiekiem produkują coraz mniej melaniny – pigmentu odpowiedzialnego za kolor włosa. Im starszy melanocyt, tym mniej barwnika wpuszcza do nowo formującego się włosa. Proces jest stopniowy, indywidualny i w 90% przypadków nie ma związku z chorobą.

Co można z tym realnie zrobić? Po pierwsze, i to jest porada wszystkich trichologów, nie wyrywać. Wyrwanie pojedynczego siwego włosa nie powoduje, że „w jego miejsce odrosną trzy" (to popularny mit), ale powtarzane wyrywanie tego samego mieszka może go z czasem osłabić i prowadzić do trwałego przerzedzenia w tym miejscu. Po drugie, można wykorzystać fakt, że siwe włosy często mają inną strukturę niż reszta (są grubsze, sztywniejsze, bardziej szorstkie) i przestawić pielęgnację na formuły, które te dwa typy włosów godzą. Należy stosować dobre szampony dla włosów mieszanych, odżywki z proteinami jedwabiu, serum nabłyszczające.

Po trzecie, za pomocą pielęgnacji skóry głowy, można spowolnić odrastanie nowych siwych włosów. Wcierki i serum z kofeiną, peptydami miedzi (GHK-Cu, AHK-Cu) i ekstraktem z palmy sabałowej działają nie tylko na cebulki, ale też na melanocyty w mieszku, wspierając ich aktywność barwnikową. Pełnego cofnięcia siwizny nie da się oczywiście w ten sposób uzyskać, ale można spowolnić jej rozprzestrzenianie o kilka lat.

 Skąd biorą się przebarwienia i jak im zaradzić?

Pierwsze ciemniejsze plamki na policzkach, na kości policzkowej, na czole tuż przy linii włosów, nad górną wargą, pojawiają się w ciągu jednego roku jedynie pozornie. W rzeczywistości, są wynikiem kumulatywnej ekspozycji na UV od dzieciństwa, od pierwszych wakacji nad morzem, od solariów z lat 2000., od weekendów spędzonych na rowerze bez czapki w wieku 22 lat. Skóra to wszystko pamięta i po trzydziestce, gdy odnowa naskórka spowalnia, zaczyna te wspomnienia eksponować na powierzchni naszej skóry.

Proces fotostarzenia skóry jest jedną z najlepiej opisanych zmian dermatologicznych. Melanocyty w skórze są nadmiernie stymulowane przez promieniowanie UV i wytwarzają w danym miejscu więcej melaniny niż w sąsiednich. U osób młodych ten nadmiar jest szybko „rozprowadzany" przez sprawny cykl odnowy naskórka, u osób 30+ zostaje na powierzchni w postaci widocznych plam. Czym dłużej żyjemy, tym większy nadmiar melaniny produkujemy i tym wyraźniejsze są plamy.

Trzy aktywy z udokumentowanym działaniem na przebarwienia, dostępne w polskich drogeriach to witamina C, niacynamid i kwas traneksamowy. Witamina C hamuje aktywność tyrozynazy, enzymu kluczowego w produkcji melaniny. Niacynamid (5–10%) nie blokuje produkcji barwnika, ale hamuje jego transfer z melanocytów do keratynocytów, czyli powierzchniowo „rozjaśnia" istniejące plamy. Kwas traneksamowy (3–5% w formule miejscowej) to najnowszy składnik w pielęgnacji, szczególnie skuteczny przy melasmie (przebarwieniach hormonalnych). Wszystkie trzy są łatwo dostępne w polskich drogeriach, choć efekt przychodzi powoli. Pierwsze widoczne rezultaty po 6–8 tygodniach konsekwentnego stosowania. Pełny efekt po 3–6 miesiącach.

 Praktyczna lista produktów do pielęgnacji po 30-stym roku życia

Pięć rzeczy, które trzydziestopięciolatek (kobieta lub mężczyzna) może dorzucić do swojej rutyny w ciągu jednego miesiąca, bez wydawania majątku ani wprowadzania chaosu, wytypowanych na podstawie zweryfikowanych źródeł to:

  • Krem z SPF 30 lub 50 na każdy dzień, niezależnie od pory roku i pogody. To podstawowa, codzienna ochrona, której pomijanie negatywnie wpływa na wszystkie pozostałe elementy rutyny.

  • Serum z witaminą C rano, w stabilnej formule (L-askorbinian, 10–15% na start, 20% dla osób z dłuższą historią pielęgnacji), nakładane na czystą skórę przed kremem nawilżającym.

  • Serum z retinolem 0,1–0,3% wieczorem dwa razy w tygodniu w pierwszym miesiącu, stopniowo zwiększając częstotliwość. Bezwzględnie tylko w kombinacji z SPF rano.

  • Krem z ceramidami i kwasem hialuronowym wieczorem, jako warstwa nawilżająca i wzmacniająca barierę. Można stosować zaraz po retinolu, na minimalnie wilgotnej skórze.

  • Tonik lub wcierka do skóry głowy z niacynamidem albo peptydami — codziennie lub co drugi dzień, kilka kropel na czystą, lekko wilgotną skórę głowy, z delikatnym masażem.

Dwa elementy, których warto unikać to z kolei agresywne kwasy (głębokie peelingi domowe z AHA/BHA w wysokich stężeniach, retinoidy na receptę bez nadzoru dermatologa). To nie są produkty „dla każdego", a źle dobrane mogą pogłębić problem, który chciało się rozwiązać. Odradzamy też zachłanne łączenie aktywów na początku (retinol + witamina C + kwas glikolowy w tym samym tygodniu), skóra w wieku 30+ reaguje na to przedwczesnym podrażnieniem, a w długim terminie spowolnieniem efektów wszystkich aktywów.

Pierwsze siwe włosy, pierwsze przebarwienia, pierwsze popołudniowe zmęczenie skóry to nie sygnały, że „coś się kończy". To sygnały, że zaczyna się coś nowego, a my prawdopodobnie jako pierwsze pokolenie polskich trzydziestopięciolatków możemy do tego nowego podejść z pełnym, świadomym przygotowaniem. To więcej, niż mieli nasi rodzice. To znacznie więcej, niż mieli nasi dziadkowie. I to chyba najlepszy powód, żeby z tego korzystać.

(Artykuł sponsorowany)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.