O tym jak niebezpieczne zarówno dla życia jak i zdrowia, może okazać się składowanie opału w nieodpowiednich warunkach, przekonali się mieszkańcy miejscowości Rzepin Kolonia, w gminie Pawłów. Wieczorem w pomieszczeniu gospodarczym, w którym znajdował się piec, odpowiedzialny za ogrzanie mieszkania, wybuchł pożar. Traf chciał, iż płomienie przeniosły się na sąsiednie pomieszczenia.
Jaki związek ma miejsce składowania opału, z tym co stało się kilka dni temu? Jak stwierdzą zawodowi strażacy, brak odpowiedniego zabezpieczenia, może doprowadzić właśnie do takiej sytuacji. Był 8 marca, godz. 20.30, kiedy do ratowników dotarła informacja o niebezpiecznym żywiole.
Z pierwszych informacji wynikało, iż pożar zauważono w pomieszczeniu z piecem. Płomienie zajęły sąsiednie pomieszczenie - powiedział w rozmowie z TYGODNIK-iem Maciej Krukowicz, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. Mowa o garażu, w którym znajdowały się m.in. dwie butle z gazem propan butan. - Obie zostały oczywiście wyniesione na zewnątrz. Zagrożenie opanowano, a ogień ugaszono. W trakcie zdarzenia, w mieszkaniu znajdowały się osoby. Na szczęście nic im się nie stało - zaznaczył nasz rozmówca.
Co mogło być najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru? Strażacy przypuszczają, iż jednym z czynników, było niewłaściwe składowanie opału. Drewno i inne przedmioty znajdowały się bowiem zbyt blisko pieca.
fot. OSP Pawłów
[gallery ids="60518,60517,60516"]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze