Z prośbą o interwencję zwrócił się mieszkaniec ul. Granicznej w Starachowicach, który korzysta z sąsiedniego ciągu pieszego. Tylko patrzeć, jak ktoś się tam połamie - alarmuje!
- Niedawno w naszym sąsiedztwie powstał budynek - chyba handlowo-usługowy przy ul. Kopalnianej, na działce, którą miasto sprzedało w prywatne ręce. Z tym, że nasze otoczenie zubożało, jeśli chodzi o tereny zielone, już dawno się pogodziliśmy. Przeżyliśmy też trwającą budowę nowego obiektu. Wydaje się, że wokół teren został uporządkowany, odtworzono naruszony ciąg pieszy i fragment ścieżki rowerowej, ale ktoś zapomniał, albo celowo pominął znaczący fragment chodnika, który prowadzi do kościoła na Majówce. Latem działała tam lodziarnia, teren kontener zamknięty na głucho, ale ludzie tamtędy chodzą i aż dziw, że nikt do tej pory nie zrobił sobie krzywdy. Bo chodnik jest tak połupany, że żal patrzeć a jeszcze gorzej chodzić. Po tym, jak przysypał to lekko śnieg jest tragedia - ubolewa nasz Czytelnik prosząc o interwencję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prywaciarz zniszczył, prywaciarz powinien naprawić. To jest naprawdę proste. Miasto powinno wyegzekwować. Wszystkie szkody na terenach miasta czy spółdzielczych poczynione podczas budowy prywatnych inwestycji powinien naprawiać prywatny inwestor. Czy nie tak mówi prawo?
Nie idźmy tą ścieżką... na skróty. "Czy KONIE mnie słyszą ???"Wczoraj wszystkie chodniki tam były odśnieżone.
Prywaciarz zniszczył, prywaciarz powinien naprawić. To jest naprawdę proste. Miasto powinno wyegzekwować. Wszystkie szkody na terenach miasta czy spółdzielczych poczynione podczas budowy prywatnych inwestycji powinien naprawiać prywatny inwestor. Czy nie tak mówi prawo?
Nie idźmy tą ścieżką... na skróty. "Czy KONIE mnie słyszą ???"Wczoraj wszystkie chodniki tam były odśnieżone.