Kamila Serwicka, absolwentka łódzkiej Szkoły Filmowej, rozbiła bank na jednym z najważniejszych festiwali filmowych w Europie! Jej pełnometrażowy debiut dokumentalny „A teraz wiosna” („Blossoming”) zdobył prestiżowe Grand Prix sekcji Semaine de la Critique podczas Festiwalu Filmowego w Locarno. To spektakularny sukces polskiego kina, który ma niezwykle silny, starachowicki akcent. Światowej premierze filmu towarzyszyła aż 10-minutowa owacja na stojąco. Niezwykły sukces reżyserki nierozerwalnie łączy się z postacią znanego starachowickiego artysty, Marcina Bondarowicza, który po latach stworzył oprawę graficzną i wyjątkowy plakat do jej wielokrotnie nagradzanego dzieła.
Historia sukcesu Kamili Serwickiej na europejskich salonach to opowieść o powrotach, determinacji i artystycznym mentorstwie, które zrodziło się właśnie u nas, w Starachowicach. W 2012 roku Kamila rozpoczęła naukę rysunku i malarstwa u Marcina Bondarowicza w Państwowym Ognisku Plastycznym w Starachowicach.
To tam stawiała swoje pierwsze kroki, ucząc się wrażliwości na obraz, która później zaprowadziła ją na Wydział Operatorski Szkoły Filmowej w Łodzi, gdzie jako scenarzystka, reżyserka i operatorka zrealizowała trzynaście krótkometrażowych filmów fabularnych i dokumentalnych. Po latach, szykując swój wielki pełnometrażowy debiut dokumentalny opowiadający o własnej trudnej historii rodzinnej, reżyserka poczuła, że koło historii musi się zamknąć. Wróciła do swojego dawnego nauczyciela i mentora, a on stworzył oprawę graficzną jej debiutanckiego filmu. Z zajęć plastycznych w Starachowicach trafili na jedną z najważniejszych scen europejskiego kina.
W wywiadzie dla międzynarodowego portalu „Business Doc Europe” Kamila Serwicka opisała niezwykłą relację z Marcinem Bondarowiczem, który w okresie dorastania stał się dla niej kluczową figurą wsparcia, będąc nauczycielem zarówno życzliwym, otwartym, jak i bardzo wspierającym, gdy stawiała pierwsze kroki w filmowaniu.
Reżyserka wspomina tamte chwile w sposób następujący:
„Był moim nauczycielem, kiedy byłam dzieckiem. Czuł, że coś jest nie tak, ale nigdy, no wiesz, nie pytał o to za dużo” – wspomina Kamila. „Patrząc wstecz, widzę dziecko, które miało taką osobę, która się zatrzymała i zapytała: »Okej, czego potrzebujesz? Co chcesz powiedzieć? Chcę ci pokazać, jak to wyrazić, jak pokazać to poprzez obrazy«. I dlatego uważam, że tak ważne jest dzielenie się, zatrzymywanie się w życiu i skupianie się bardziej na ludziach wokół, bo może jest ktoś, kto potrzebuje pomocy… Czasami nie wiesz, że możesz być najważniejszą osobą dla dziecka, kiedy się zatrzymasz i posłuchasz, co ono chce powiedzieć”.Reklama
Do wielkiego sukcesu swojej byłej podopiecznej odniósł się sam autor plakatu. Marcin Bondarowicz – utytułowany starachowicki rysownik prasowy, ilustrator, laureat nagrody European Newspaper Award oraz Brązowego Krzyża Zasługi za zasługi dla kultury polskiej – nie kryje głębokiej dumy z postawy młodej reżyserki. Artysta, na co dzień uczący malarstwa i rysunku w Państwowym Ognisku Plastycznym oraz prowadzący zajęcia w Środowiskowym Domu Samopomocy w Starachowicach, podzielił się głęboką refleksją nad istotą sukcesu oraz relacji mistrz-uczeń.
„. Oczywiście jestem bardzo dumny z sukcesu Kamili. To co osiągnęła na samym początku swojej drogi artystycznej jest zdumiewające. Kamila zawsze miała w sobie olbrzymią pokorę i cierpliwość w dochodzenia małymi kroczkami do kolejnych wyzwań i sukcesów. Zawsze również potrafiła słuchać. To w dzisiejszych czasach wyjątkowo rzadka cecha. Wszyscy mówią bez względu na to czy mają coś do powiedzenia czy też nie. „Nie wiesz co mówić mów nie wyraźnie” - ta zasada sprawdza się obecnie wszech obecnie również w w mediach oraz Intenecie. Coraz mniej autorytetów, coraz mniej szanujemy te które mamy. Krzysztof Kieślowski mawiał iż zawsze powinniśmy być bardzo czujni na wszystko co dzieje się wokół nas. Nasze drogi i relacje mocno się krzyżują. Każda bowiem przyszła droga twórczej realizacji wywodzi się z minionych lat i warto o tym pamiętać, że nic nie dziękuję się bez powodu. Nie jest więc prawdą, że sami jesteśmy wyłącznie "kowalami swojego losu". Wiele zawdzięczamy innym, których spotykamy po drodze. Nie przeceniał bym również pojęcia talentu i ciężkiej pracy jako synonimu sukcesu. I to dotyczy oczywiście obu stron żeby była pełna jasność. W tego typu relacji na różnych jej etapach strony wzajemnie się uzupełniają, uczą się od siebie wzajemnie i oczywiście wzmacniają na płaszczyźnie zawodowej. Uważam, że nasze losy są zapisane w "gwiazdach" i zależą w dużej mierze od odpowiedniego nastawienia do świata. Szczęście stanowi natomiast pojawianie się odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie na naszej drodze. Oczywiście bez właściwego doświadczenia i przygotowania nie potrafilibyśmy udźwignąć ciężaru wyzwania. Ważne jednak by zawsze być otwartym na zmiany bez względu w jakiej sytuacji się znajdujemy.Reklama
"To wielki sukces Kamili. Determinacją i konsekwencją w działaniu udowodniła, że jest gotowa opowiadać każdą historię jako dokumentalistka. Rozpoczęła bowiem od własnej trudnej historii rodzinnej a to wielka sztuka i olbrzymie wyzwanie. Wiem, że jeszcze usłyszymy o Kamili a świat stoi teraz otworem przed jej nowymi projektami i kolejnymi odsłonami jej talentu. Dla mnie jednak tak po ludzku ważne, że jako jeden z pierwszych uwierzyłem in jej potencjał na samym początku jej artystycznej drogi. Stąd wielka prośba i sugestią do wszystkich opiekunów młodych talentów, nauczycieli i osób, które mają wpływ na edukację młodych ludzi by zawsze widzieli w swych podopiecznych partnera i wspierali ich potencjał. Młodzi przychodzą do nas z wielkim oczekiwaniem i nadzieją. Oni przychodzą do nas z rodzajem "iskry", którą należy wzniecić tak by za lat kilka dała wielki blask. Najważniejsze, by nie szkodzić i przez codzienną rutynę i kalkę pospolitych zachowań nie doprowadzić by ta "iskra" zagasła. To była by bowiem niepowetowana szkoda”
Dla Kamili Serwickiej, która ma na swoim koncie m.in. nagrodę Heliograf za film studencki „Przejście” (2021) oraz pracę jako autorka zdjęć przy filmie „Jutro w nocy padał deszcz” (2024), sukces w Locarno to dopiero początek drogi. W najbliższym czasie jej pełnometrażowy debiut zaprezentowany zostanie na kolejnych festiwalach filmowych. Jak udało nam się dowiedzieć, obecnie trwają już rozmowy, by film trafił do szerokiej dystrybucji w kinach, a w dalszej kolejności również do telewizji. Jako lokalna, niezależna redakcja ze Starachowic trzymamy kciuki za kolejne odsłony tej szczególnej historii i z dumą będziemy śledzić rozwój kariery naszej dawnej mieszkanki.
Fot. Marcin Bondarowicz i Kamila Serwica + plakat filmowy (2026)

KAMILA SERWICKA pochodzi z małej miejscowości pod Kielcami. W wieku piętnastu lat rozpoczęła naukę w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach, gdzie specjalizowała się w technikach grafiki artystycznej. W 2016 roku otrzymała wyróżnienie na Ogólnopolskim Biennale Rysunku i Malarstwa „Figury Ciała”. Po ukończeniu szkoły średniej została przyjęta na Wydział Operatorski Szkoły Filmowej w Łodzi. W czasie studiów zrealizowała trzynaście krótkometrażowych filmów fabularnych i dokumentalnych jako scenarzystka, reżyserka i operatorka obrazu. Uczestniczyła w warsztatach pod okiem Pawła Edelmana oraz wielokrotnie współpracowała z Wojciechem Staroniem przy jego produkcjach. Jej krótkometrażowy film dokumentalny „Przejście” (2021) został uhonorowany nagrodą Heliograf dla najlepszego filmu studenckiego, a „Jutro w nocy padał deszcz” (2024), ostatni film, przy którym pracowała jako autorka zdjęć, miał premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Nowe Horyzonty. Jej pełnometrażowy debiut dokumentalny „A teraz wiosna” będzie mieć swoją światowa premierę w sekcji Semaine de la Critique podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Locarno.
MARCIN BONDAROWICZ (ur. w 1976 r. w Starachowicach) jeden z najbardziej utytułowanych polskich rysowników prasowych, ilustratorów oraz plakacistów. Zajmuje się ilustracją prasową, grafiką projektową współpracuje z wydawnictwami oraz magazynami biznesowymi, polityczno-społecznymi jak również serwisami i portalami informacyjnymi w kraju i za granicą. Jego twórczość, często o charakterze symbolicznym i surrealistycznym, zdobyła uznanie na całym świecie czego dowodem są setki nagród w międzynarodowych konkursach. W 2023 roku Bondarowicz otrzymał najważniejszą europejską nagrodę branżową European Newspaper Award za najlepszą okładkę w prasie międzynarodowej. W 2025 roku stworzył nową, naukową rekonstrukcję wizerunków władców z dynastii Jagiellonów dla polskiej edycji magazynu National Geographic. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za zasługi dla kultury polskiej. Laureat wyróżnienia Honorowy Przyjaciel Starachowic przyznanego w ramach jubileuszowych obchodów 400-lecia rodzinnego miasta artysty. Na co dzień uczy malarstwa i rysunku w Państwowym Ognisku Plastycznym w Starachowicach. Od lat współpracuje z Środowiskowym Domem Samopomocy w Starachowicach gdzie prowadzi zajęcia plastyczne (terapia przez sztukę). Wiele prac Marcina Bondarowicza znajduje się w zbiorach muzealnych min. Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie, Muzeum Kinematografii w Łodzi, European Cartoon Center KRUISHOUTEM – Belgia oraz prywatnych kolekcjach w kraju i za granicą. Jego prace charakteryzują się surrealizmem i metaforycznym podejściem do aktualnych problemów społeczno-politycznych. Publikuje w najważniejszych polskich i zagranicznych tytułach prasowych. Laureat wielu prestiżowych nagród w krajowych oraz międzynarodowych konkursach kierowanych do profesjonalnych rysowników oraz ilustratorów prasowych. Liczne wystawy indywidualne oraz zbiorowe w kraju i za granicą. Stała ekspozycja ilustracji, plakatów oraz publikacji autorstwa Marcina Bondarowicza dostępna jest na oficjalnej stronie autora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze