Ciało Moniki, o której tragicznym i niespodziewanym odejściu pisaliśmy w ubiegłym tygodniu spoczęła na cmentarzu w Starachowicach.
Jak pisaliśmy, Monika wraz z mężem Jakubem i dwójką dzieci (8 i 2 lata) już od dłuższego czasu mieszkali za granicą, w Wielkiej Brytanii. Tam pracowali, tam mieli dom i swoje życie. Nikt nie spodziewał się takiej tragedii... Nikt nie pomyślał nawet przez sekundę, że szczęśliwe życie czteroosobowej rodziny legnie nagle w gruzach.
Monika miała 33 lata i zajmowała się swoim 8-letnim synkiem i 2-letnią córeczką. Tragedia wydarzyła się rankiem, 20 marca br. Monika położyła się spać i już się nie obudziła... Dzieci straciły swą ukochaną Mamusię, a Jakub Żonę.
Rodzina postanowiła sprowadzić zwłoki do Polski, by Monika mogła spocząć w rodzinnych stronach. Tak też się stało. Pogrzeb odbył się w poniedziałek, 15 kwietnia. Najpierw w kościele pw. Wszystkich Świętych odprawiona została Msza św., a następnie ciało Moniki spoczęło w grobie przy ul. Radomskiej.
Na stronie pomagam.pl nadal trwa zbiórka pieniędzy na pomoc dla rodziny, którą pozostawiła Monika.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze