Jest na to duża szansa! gmina Starachowice, ogłosiła przetarg na wybór wykonawców robót drogowych, obejmujących wykonanie nakładek asfaltowych na ulicach: Kasztanowej, Wiśniowej, Czereśniowej oraz Zgodnej.
Jak poinformował prezydent Marek Materek, fundusze na ten cel pochodzą między innymi ze sprzedaży miejskich nieruchomości.
- Staramy się, by każda pozyskana złotówka była inwestowana w projekty, na które mieszkańcy czekają od lat - mówi włodarz. - Do takich przedsięwzięć bez wątpienia należy budowa i modernizacja dróg, które dotychczas nie miały utwardzonej nawierzchni. Wymienione ulice właśnie do tej kategorii należą. W poprzednich latach konieczne było uregulowanie kwestii własnościowych, co uniemożliwiało wcześniejsze rozpoczęcie prac - zaprasza zainteresowanych wykonawców do zapoznania się z ogłoszeniem o przetargu w Biuletynie Informacji Publicznej.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jedyny sposób to odwołanie "gospodarza" ,który wyprzedaje gminne mienie oraz ubezwłasnowolnił Radę Miejską. Tam żaden racjonalny pomysł nie ma szans na akceptację...
Bardzo ogólnikowa odpowiedź. Odwołać gospodarza, zastąpić radę i "stołki" SWOIMI... I co dalej?
a co z ul wysockiego zapraszam po deszczu panie MM
Myślał, myślał i... wymyślił! Znalazł sobie "uzasadnienie" dla wyprzedaży terenów zielonych w centrum miasta. Filozofia Materka jest naprawdę zdumiewająca. Wg niego, żeby poprawić byt dla garstki osób, to trzeba obniżyć jakość życia tysięcy mieszkańców(!!!). Gdyby nawet było w tym trochę prawdy, to nie tędy droga panie Materek. Za ogromne pieniądze (327 tys. zł), które Materek otrzymał od mieszkańców za ub. rok, wypadałoby bardziej się przyłożyć do rozwiązywania problemów - szukać dróg korzystnych dla wszystkich, a nie iść na skróty - jedni zyskują kosztem drugich. Oczywiście wiadomo, że jest to tylko obłudne tłumaczenie, podobne do tego, związanego z miejscami do parkowania. Materek postanowił "rozwiązać" problem i... sprzedał je. W efekcie jest jeszcze większy chaos, bo miejsca stoją puste, ale nie można na nich parkować, bo są sprzedane. Do tej pory parkowano tam rotacyjnie - było wolne, to się parkowało, a teraz "właściciel" pojedzie do pracy, w delegację czy na wczasy, i nie można tam zaparkować. Tak Materek dba o DOBRO większości. Ważniejsze są pieniążki, niż porządne załatwienie sprawy. Zarobki Materka są imponujące. W 2024 - 327 tys., w 2023 - 241 tys., w 2021 - 177 tys. zł. Ale jeszcze większe wrażenie robią podwyżki - o kilkadziesiąt tysięcy co roku lub co 2 lata! Te Starachowice, to wyjątkowo dobre miejsce dla niektórych.