O tym, jak niewiele brakuje do tego, by jeden niezgodny z przepisami prawa ruchu drogowego manewr, miał poważne konsekwencje przekonali się kierujący pojazdami. W czwartek (17 października), na drodze w miejscowości Wzdół Rządowy, na terenie gminy Bodzentyn doszło do zderzenia samochodów. Jak poinformował asp. Artur Majchrzak, reprezentujący zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, kierowca jednego z nich nie zatrzymał się przed znakiem "Stop".
Do zdarzenia doszło kilkanaście minut przed godz. 9. Efekt nieprawidłowego manewru okazał się kluczowy dla losów dwóch mężczyzn, którzy zasiadali za kierownicami. – Wstępne ustalenia, pracujących na miejscu stróżów prawa wskazują na to, że 66-letni kierowca auta marki Ford, nie zastosował się do znaku pionowego. Mężczyzna nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, prawidłowo poruszającemu się fordowi – tłumaczył asp. Artur Majrzchrzak. Kierowcą drugiego z wymienionych pojazdów okazał się 41-latek.
Co istotne, obaj mężczyźni zostali poddani badaniu na obecność alkoholu w organizmie. – Byli trzeźwi. Na bóle, wynikające ze zderzenia uskarżał się natomiast 73-letni pasażer pierwszego z fordów. Został przetransportowany do placówki medycznej – zaznaczył funkcjonariusz zespołu prasowego kieleckiej KWP. W czwartkowej akcji, oprócz mundurowych brali również udział strażacy z OSP Bodzentyn, OSP Wzdół oraz zawodowi ratownicy z JRG 1 Kielce.
– Będziemy wyjaśniać dokładny przebieg zdarzenia. Od tego, jak poważnych obrażeń ciała doznał pasażer zależy, czy zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako wypadek czy jako kolizja – zakończył asp. Majchrzak.
fot. OSP Bodzentyn
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze