Interwencje takie jak ta, zawsze niosą za sobą dozę niepewności. W sobotni (18 stycznia) poranek, ratownicy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej musieli siłowo dostać się do jednego z mieszkań przy ul. Wysockiego w Starachowicach. Dlaczego?
Kilka minut po godz. 8, wpłynęła informacja o dziecku, które znajduje się w zamkniętym mieszkaniu. Do środka nie mógł się dostać jego ojciec – relacjonował w rozmowie z TYGODNIK-iem i portalem starachowicki.eu, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach.
Strażacy przy użyciu sprzętu hydraulicznego wyważyli drzwi. Na szczęście osoba, będąca w mieszkaniu nie wymagała hospitalizacji. - Na miejscu obecny był patrol policji – dodał dyżurny KP PSP.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze