Od ośmiu lat czynione są starania o urządzenie dodatkowego wyjazdu spod Galerii Skałka w Starachowicach. Wniosek radnego jest zasadny, ale do tej pory nie może się doczekać realizacji. Dlaczego?
Już w 2011 roku radny Krzysztof Różycki interweniował u służb miejskich o zmianę organizacji ruchu w ciągu drogi wojewódzkiej przy Galerii Skałka. Wnioskował, by przy Al. Armii Krajowej wykonać niezależny wjazd i wyjazd z parkingu.
Pojazdy wjeżdżałyby dotychczasowym wjazdem a wyjeżdżały nowo wybudowanym (dawny wjazd na parking strzeżony) - sugerował radny Różycki w 2011 roku. - Taka zmiana spowoduje zmniejszenie nasilenia ruchu pojazdów przy przejściu dla pieszych i zapewni większe bezpieczeństwo przechodniów - pisał dodając, że przemawiają za tym względy bezpieczeństwa, gdyż w tym rejonie doszło do wielu wypadków,w tym śmiertelnych.
Ówczesny zastępca prezydenta miasta Sylwester Kwiecień odpowiedział, że wykonanie niezależnego wyjazdu jest przewidziane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i docelowo zostanie wykonanie.
Obecnie zasadnicza przeszkodą w kontynuacji wyjazdu jest konieczność wykupienia prywatnej działki leżącej wzdłuż ulicy. Gmina prowadzi negocjacje w tej sprawie z właścicielami działki - informował zastępca prezydenta.
Od 2011 roku zasadniczo niewiele się zmieniło, poza tym, że przybyło osób poszkodowanych w tym rejonie. Radny Różycki swój wniosek ponawiał w 2015 roku. Odpowiedź była podobna do tej z 2011 roku.
Urząd Miejski nadal prowadzi negocjacje w sprawie wykupu działek z ich właścicielami. Przedłużające się negocjacje spowodowane są brakiem konsensu w sprawie ich wartości - informował w 2015 roku prezydent Marek Materek.
Kolejne cztery lata i jesteśmy w punkcie wyjścia. Po kolejnym wypadku w Galerii Skałka radny Różycki dopytuje o efekty negocjacji. Jak się okazuje - wciąż trwają. A wyjazdu, jak nie było tak nie ma...
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze