Prowadzone przez Komendę Powiatową Policji postępowanie, ma dać odpowiedź na kluczowe pytanie w sprawie pożaru, jaki wybuchł w miniony czwartek (11 stycznia). Kilkanaście minut przed godz. 20, jeden z mieszkańców zauważył ogień w domu przy ul. Jesiennej w Starachowicach. W środku znajdował się 77-latek. Co stało się mężczyźnie?
Żywioł pojawił się w wewnątrz budynku mieszkalnego. - Po wejściu do środka, strażacy odnaleźli 77-latka. Mężczyzna, na szczęście jako jedyny przebywał w domu. Był przytomny. Został ewakuowany przed budynek. O wsparcie poproszono zespół ratownictwa medycznego. Mężczyźnie udzielono kwalifikowanej pomocy medycznej, podano mu tlen. Poszkodowanego przekazano ekipie pogotowia ratunkowego – stwierdził oficer prasowy KP PSP.
W mieszkaniu, jak ustalili strażacy zapaliły się elementy wyposażenia kuchni, a także meble i pozostałe przedmioty, które znajdowały się w środku. Najbardziej niebezpieczny dla uczestników akcji ratowniczo-gaśniczej był pożar gazu, jaki ulatniał się z butli propan-butan.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze