Wyjątkowe urodzinowe spotkanie odbyło się 21 stycznia w Starachowicach. Zygmunt Lipa, rodowity starachowiczanin, świętował swoje setne urodziny, a z gratulacjami i życzeniami odwiedził go prezydent miasta Marek Materek.
- Kolejny rok urodzinowych spotkań ze starachowickimi Jubilatami rozpocząłem wyjątkowo - od spotkania z panem Zygmuntem Lipą, który dziś świętuje 100. urodziny. To było nietypowe spotkanie, bo tym razem to sam jubilat zadzwonił do urzędu i osobiście ustalił termin wizyty - podkreślił prezydent Marek Materek.
Spotkanie odbyło się w Dniu Babci, co nadało mu jeszcze bardziej rodzinny i ciepły charakter. Jubilat przygotował się do wizyty w wyjątkowy sposób - własnoręcznie napisał swój życiorys, dbając o to, by nie pominąć żadnego ważnego etapu swojego życia.
Pan Zygmunt urodził się w 1926 roku i od zawsze był związany ze Starachowicami. Pracę zawodową rozpoczął już w 1940 roku w Hucie - walcowni, gdzie pracował do końca II wojny światowej. Po wojnie przez kolejne 50 lat związany był z Fabryką Samochodów Ciężarowych. Do 1981 roku pracował tam na wielu stanowiskach, m.in. na wydziale P2.
Jubilat był również niezwykle aktywny społecznie. Działał w związkach zawodowych, pełnił funkcję przewodniczącego związków, rady oddziału oraz rady robotniczej, a w latach 60. i 70. był także jej członkiem. Po zakończeniu pracy zawodowej nie zrezygnował z aktywności - przez 12 lat był przewodniczącym ogrodu działkowego Zalesie 2 oraz członkiem rady ogrodów ogólnych.
Za swoją wieloletnią pracę i działalność społeczną pan Zygmunt został odznaczony Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi. W jego bogatym życiorysie znajdują się również liczne odznaczenia wojskowe, które podczas wizyty miał okazję zobaczyć prezydent miasta.
Podczas urodzinowego spotkania obecna była także siostra jubilata - pani Alina, która ma 90 lat. Dziś są już tylko we dwoje z pięciorga rodzeństwa: najmłodsza Alina i najstarszy Zygmunt, którzy wzajemnie się wspierają.
Pan Zygmunt jest ojcem trójki dzieci i dziadkiem czworga wnucząt. Jego recepta na długowieczność to aktywność i samodzielność. Jak sam przyznaje, kulinarnie nie jest wybredny, choć najbardziej ceni sobie tradycyjne zupy.
Setny jubileusz pana Zygmunta Lipy był nie tylko okazją do świętowania, ale także do przypomnienia pięknej historii życia człowieka, który przez dekady aktywnie współtworzył lokalną społeczność.
Panie Zygmuncie – jeszcze raz wszystkiego najlepszego z okazji 100. urodzin!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wielki ukłon dla Pana
Wielki ukłon dla Pana