Kochał morze, żeglarstwo. Jako kapitan rejsów pływał po Bałtyku. Nigdy nie straciliśmy kontaktu. Co jakiś czas odwiedzał nas w redakcji. Czasami z ukochaną córką Becią. Rozmawialiśmy o życiu, religii, o Polsce, o Starachowicach. Zawsze o dużej i małej ojczyźnie mówił z troską. Tryskał humorem i błyszczał inteligencją.