Historia z kupowaniem głosów wyborczych za alkohol wraca jak bumerang. Także i w tym roku. Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, kilka dni temu trafiło anonimowe pismo z opisanym procederem – dowiedział się TYGODNIK. Zdaniem autora, miało do niego dojść na terenie miasta nad Kamienną. Kiedy i gdzie?
Informację o donosie w formie pisemnej potwierdził w piątek, 19 października rzecznik starachowickiej policji. - Z naszych dotychczasowych ustaleń wynika, iż pismo trafiło najpierw do Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Ta jednostka przekazała je do Starachowic - powiedział st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji.
Lokalni stróże prawa sprawdzają czy zawarta w piśmie treść polega na prawdzie. Z nieoficjalnych informacji, do jakich udało nam się dotrzeć wynika, iż proceder kupowania głosów za alkohol miał odbywać się w mieście. Śledczy na razie nie zdradzają gdzie miało dojść do tego zdarzenia.
Takowe informacje na obecnym etapie mogłyby źle wpłynąć na przebieg realizowanych czynności sprawdzających – tłumaczył Artur Majchrzak z zespołu prasowego KWP Kielce. W sprawie na razie nikt nie został zatrzymany. - Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia – dodaje st.sierż. Kusiak.
Nie wiem czy to prawidłowe ale w 11 stemplowano karty wyborcze podczas głosowania ,kombinacje mogły być różne jak tu to i gdzie indziej ?