Epidemia wirusa SARS-CoV-2, z którą Polacy walczą od ponad trzech miesięcy, na szczęście nie wpłynęła znacząco na dyspozycję pięściarzy Staru 1926 Starachowice. Podopieczni Pawła Pożogi z bardzo dobrej strony zaprezentowali się w czasie sparingów, jakie odbyły się kilka dni temu w Skarżysku-Kam. Kolejne zawody, tym razem o stawkę z udziałem naszych bokserów już po wakacjach.
- Mamy świadomość tego, w jak trudnych warunkach przychodzi nam rywalizować. Nie zmienia to faktu, że po czasie związanym z przerwą, pracujemy na pełnych obrotach - powiedział Paweł Pożoga, szkoleniowiec Staru 1926. W sąsiednim Skarżysku-Kam. starachowiczanie mieli okazję skrzyżować rękawice, gównie z rywalami z województwa świętokrzyskiego i mazowieckiego. Najwięcej powodów do radości dostarczył pojedynek Wiktora Wieczorkiewicza (kat. 81 kg). Wychowanek klubu z miasta nad Kamienną to materiał na solidnego pięściarza.
- Spryt, odwaga, a przede wszystkim wola walki to cechy jakimi dysponuje Wiktor. Jego mocną stroną jest siła fizyczna – podkreślił szkoleniowiec zielono-czarnych, który chwalił również postawę drugiego z podopiecznych – Olafa Głowackiego (kat. 52 kg). W Skarżysku rękawice skrzyżował także Mateusz Lewacki (kat. 65 kg). – To nowy nabytek Staru. Trenuje z nami od ponad pół roku. Postępy jakie poczynił z pewnością napawają optymizmem – dodał nasz rozmówca, który pracuje nad tym, by jego zawodnicy byli optymalnie przygotowani do pięściarskich eventów, jakie zaplanowano na drugą połowę roku.
fot. archiwum prywatne
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze